Powrót do Wielkiej Brytanii i nagła zmiana dotycząca dzieci
Książę Harry i Meghan Markle wracają do Wielkiej Brytanii
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/CON CHRONIS
Książę Harry i księżna Meghan wraz z siedmioletnim Archiem i pięcioletnią Lilibet wrócili do Wielkiej Brytanii pod koniec sierpnia po sześciu latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych. Przed ich przeprowadzką media informowały, że dzieci mają we wrześniu rozpocząć naukę w brytyjskiej szkole, a ta została już wybrana.
Jak ustalił Reuters, rodzeństwo zostanie jednak przeniesione do innej placówki. Zdecydowano o tym już po dwóch dniach nauki. Rzecznik Sussexów wyjaśnił, że odległość między domem a pierwotnie wybraną szkołą oraz duże natężenie ruchu na trasie wzbudziły zastrzeżenia zespołu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo rodziny.
Podkreślono jednocześnie, że decyzja nie ma żadnego związku z poziomem nauczania czy opieką zapewnianą dzieciom. "Nie należy jej postrzegać jako krytyki szkoły czy też krytyki wyjątkowej opieki, jaką dzieci tam otrzymywały" - przekazał rzecznik. Dodał również, że Harry i Meghan pozostają "niezmiernie wdzięczni" nauczycielom i pracownikom placówki za okazaną życzliwość, troskę i wsparcie. Jej nazwy nie ujawniono.
Względy bezpieczeństwa przesądziły o decyzji
Według BBC procedury bezpieczeństwa zakładały eskortowanie dzieci dodatkowym samochodem podczas codziennych przejazdów do szkoły. W praktyce jednak poranne korki znacząco wydłużały i komplikowały taką podróż. Choć trasa była analizowana jeszcze przed rozpoczęciem nauki, wrześniowe natężenie ruchu okazało się większym wyzwaniem, niż początkowo zakładano. Ostatecznie uznano, że poziom bezpieczeństwa nie jest wystarczający.
Niejasna kwestia ochrony Sussexów
Harry i Meghan nie mieszkają w rezydencji królewskiej. Na początku 2020 roku, kiedy to przestali pełnić obowiązki członków rodziny królewskiej i wyprowadzili się do USA, brytyjskie MSW zdecydowało, że przestanie im automatycznie przysługiwać ochrona osobista podczas pobytów w Wielkiej Brytanii i nie zgodziło się na zapewnienie takiej ochrony dla Harry'ego i jego rodziny, nawet jeśli książę sam by finansował jej koszty.
Status Sussexów po powrocie do kraju nie uległ zmianie, co przekazane zostało w liście wysłanym w imieniu króla Karola III. Nie jest jasne, kto zajmuje się ich ochroną ani gdzie dokładnie zlokalizowany jest ich dom. Jak podaje BBC, kwestia finansowania ze środków publicznych ochrony pary książęcej zostanie poddana ponownej analizie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.