Przeżyła własną egzekucję i opuściła szpital. Wiadomo, dokąd teraz trafiła
50-letnia Pike przeżyła podanie dwóch dawek pentobarbitalu podczas próby egzekucji przeprowadzonej 30 września. Stan Tennessee chciał wykonać wyrok za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer, koleżanki Pike ze szkoły. Ofiara została pobita i zadźgana w 1995 r. Od czasu nieudanej egzekucji skazana przebywała w szpitalu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Jest wdzięczna służbom ratunkowym oraz zespołowi medycznemu za opiekę w tych nadzwyczajnych okolicznościach. W więzieniu nadal otrzymuje pomoc medyczną, a my będziemy monitorować jej powrót do zdrowia — przekazali prawnicy w oświadczeniu cytowanym przez AP.
Czytaj nas częściej w Google
Według organizacji Death Penalty Information Center Pike jest pierwszą osobą, która przeżyła podanie środków stosowanych podczas egzekucji przez śmiertelny zastrzyk. Nieudana egzekucja była drugim w tym roku przypadkiem, gdy stan Tennessee nie zdołał wykonać wyroku śmierci.
Debata w USA o karze śmierci. Poparcie najniższe od dekad
Jak podkreślił "New York Times", fakt, że Pike przeżyła, zwrócił uwagę opinii publicznej w całym kraju i stał się kolejnym elementem debaty o karze śmierci. Nastąpiło to w czasie, gdy poparcie dla tej kary w USA jest najniższe od dziesięcioleci, wynika z sondażu Instytutu Gallupa z 2025 r. Mimo to konserwatywni politycy, także w Tennessee, wciąż opowiadają się za jej stosowaniem.
Departament Więziennictwa Tennessee potwierdził powrót Pike do zakładu karnego, odmówił jednak ujawnienia szczegółów dotyczących jej stanu zdrowia i leczenia.
Republikański gubernator Bill Lee wstrzymał wykonywanie wyroków śmierci do końca roku na czas niezależnego dochodzenia w sprawie nieudanej próby egzekucji. Szef stanowego systemu więziennictwa Frank Strada zapowiedział w następstwie fiaska egzekucji, że jeszcze w tym miesiącu ustąpi ze stanowiska.
Prawnicy Pike zwrócili się do gubernatora o ułaskawienie i zgodę na odbycie przez nią reszty kary w więzieniu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.