"Po prostu nieodpowiedzialnie". Krytykuje Tuska ws. raportu CIA

– Donald Tusk, jeżeli dostaje raport od szefa CIA, to pierwszy telefon powinien wykonać do prezydenta Polski, bo to jest sprawa zbyt poważna – ocenił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł PiS Michał Wójcik. Stwierdził, że premier zachowuje się "nieodpowiedzialnie".
Premier Donald Tusk miał otrzymać od szefa CIA Johna Ratcliffe'a raport dotyczący możliwych zagrożeń w najbliższych miesiącach. Dokumentu, poza premierem, nikt nie widział. Nie dostał go nawet wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Poseł PiS Michał Wójcik w programie "Tłit" stwierdził, że to "nieodpowiedzialność" ze strony premiera. Dodał także, że dokument powinien jak najszybciej trafić do Karola Nawrockiego.
– Musi znać ten raport, powinien znać jako pierwsza osoba prezydent Polski, bo on jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Donald Tusk, jeżeli dostaje raport od szefa CIA, to pierwszy telefon powinien wykonać do prezydenta Polski, bo to jest sprawa zbyt poważna. Tu nie liczy się, kto jakie ma barwy polityczne, tylko my musimy usiąść do stołu, przedstawiciele największych klubów parlamentarnych i bezwzględnie pochylić się nad tym raportem – powiedział.
Wójcik dodał, że nie wie, czy prezydent powinien zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego, gdyż głowa państwa "nie ma na razie wiedzy na ten temat, co jest w raporcie".
"Czy to jest poważna polityka?"
– Donald Tusk najpierw wyszedł do ludzi, przestraszył ludzi, ludzie się strasznie boją wojny, a prezydent nie miał wiedzy w ogóle na ten temat. Czy to jest poważna polityka? – pytał polityk.
– Jeżeli się wygrywa wybory w polityce, to trzeba być odpowiedzialnym człowiekiem, bierze się odpowiedzialność za całe społeczeństwo i trzeba być odpowiedzialnym przed społeczeństwem. Nie można sobie grać takimi rzeczami. Możemy się różnić, może być dyskurs potężny, ale wartością ponad wszystko jest polska wolność, niepodległość, autonomia, nasza suwerenność. I nie może tutaj premier zachowywać się... Na końcu języka miałem słowo, takie mocne, ale nie chcę tego powiedzieć. Po prostu nieodpowiedzialnie – mówił.
Przyznał, że trzeba się jednak szykować na "różne scenariusze". Czy ktoś z nas kilka lat temu mógł pomyśleć o tym, że będą rakiety spadały na naszym terytorium, że w pobliżu naszej granicy ostrzeliwane są pociągi, 800 metrów od granicy spadają jakieś bomby, na plaży znajdują się drony? – pytał.
Pytany o polityczne osiągnięcia w kwestii bezpieczeństwa Wójcik przypomniał, że za rządów PiS stworzono Wojska Obrony Terytorialnej i uchwalono ustawę o ochronie ojczyzny.
– Nikt nie może konkurować z nikim na scenie politycznej w tej sprawie. Tu musi być konsensus. Ale pierwszą osobą, bo ma najsilniejszy mandat społeczny, która powinna mieć wiedzę na ten temat, jest prezydent. Premier nie może kryć raportu przed nim – mówił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.