Dostają pieniądze od państwa za czytanie książek. Wystarczy 15 minut dziennie
Program o nazwie ReadSG zainicjowała na początku września singapurska Narodowa Rada Biblioteczna (NLB) z okazji pierwszego w kraju Narodowego Miesiąca Czytania. Aby wziąć w nim udział, wystarczy zalogować się na rządowej platformie CrowdTask SG i odnotować dzienną sesję czytania. Każde 15 minut nagradzane jest 20 wirtualnymi monetami. Zebranie tysiąca monet (co odpowiada 50 sesjom), pozwala wymienić je na jednego dolara singapurskiego, czyli niecałe trzy złote.
Skąd pomysł na płacenie za czytanie?
Według szefowej NLB Melissy Tam celem jest odbudowa nawyku, który został wyparty przez intensywne korzystanie z mediów społecznościowych.
- Żyjemy w świecie niezwykłej obfitości treści, informacji i bodźców. W każdej chwili możemy przewijać setki nagłówków, obejrzeć wideo albo dostać streszczenie niemal wszystkiego. Wiemy, że nawyki buduje się małymi, konsekwentnymi krokami - stwierdza Tam w wywiadzie dla Straits Times.
ZOBACZ: Nowe państwo może pojawić się na mapie świata. 97,7 proc. mieszkańców powiedziało "tak"
Szefowa NLB podkreśla, że czytanie dłuższych tekstów wzmacnia uwagę, krytyczne myślenie i wyobraźnię.
Czytamy dużo, ale nie książki
Loh Chin Ee z Narodowego Instytutu Edukacji w Singapurze uważa, że 15 minut to dobry punkt wyjścia dla budowania nawyku czytania. - Dla kogoś, kto dużo czyta, 15 minut może wydawać się bardzo krótkie, ale myślę, że to idealna ilość - mówi w rozmowie z CNN.
Zwraca uwagę, że choć wiele osób regularnie czyta krótkie treści w internecie, to lektura książek zdarza się coraz rzadziej.
Singapur i tak w czołówce czytelnictwa
Program ruszył mimo faktu, że Singapur osiąga najlepsze wyniki czytelnictwa na świecie wśród młodzieży. Jego uczniowie stanęli na czele rankingu PISA 2025, przed Chinami i Tajwanem. Obawy dotyczą jednak tego, że statystyki te nie przekładają się na czytanie dla przyjemności w dorosłym życiu.
Fot. Leongyy02, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Isaac Neo, 32-letni analityk ryzyka z Singapuru, zauważa, że uczniowie tracą radość z czytania, gdy zaczynają przygotowania do egzaminów. - W wieku nastoletnim jest dużo stresu. Zaczynasz czytać tylko to, co znajdzie się na teście i powoli tracisz nawyk czytania dla przyjemności - mówi.
Motywacja do czytania
Program wywołał dyskusję, czy pieniądze mogą zbudować trwałe zainteresowanie lekturą książek. Psycholog kliniczna Charissa Ng zwraca uwagę, że nagrody pieniężne działają na osoby już kochające literaturę, ale dla tych bez podstawowej motywacji mogą być niewystarczające.
ZOBACZ: Japonia walczy z masową turystyką. W "drugim centrum Tokio" wprowadzają ograniczenia
Z drugiej strony część mieszkańców Singapuru uważa, że każda zachęta jest lepsza niż bierne scrollowanie ekranu. - Wolałabym widzieć ludzi czytających i spóźniających się na przystanek niż słuchać ciągłych dźwięków TikToka i generowanych przez AI chińskich treści w pociągu - stwierdza Charmaine Lim, 28-letnia twórczyni internetowa.
Program oparty na nagrodzie jest na razie pilotażem, który potrwa do końca roku. Równolegle prowadzona jest akcja charytatywna - NLB liczy, że uda się "zebrać" 7,5 miliona minut czytania i przekazać na cele dobroczynne nawet 150 tysięcy dolarów singapurskich.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.