Niemiecka policja przejęła tysiące nośników. Oto co zawierały

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 2 października (20:22)
Niemiecka policja skonfiskowała blisko 33 tysiące nośników, w tym płyt CD, winylowych i kaset, z nazistowską muzyką - poinformowały w piątek władze landu Meklemburgia-Pomorze Przednie. Przeszukania przeprowadzono również za granicą, w tym w Polsce.
Niemiecka policja - zdjęcie poglądowe /Shutterstock
Ponad 20 tysiące nośników z nazistowską muzyką znaleziono podczas środowych przeszukań w mieszkaniach czterech głównych podejrzanych – przekazały w komunikacie prokuratura i policja w położonym na północy Niemiec kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie. Przeszukania przeprowadzono także w miejscach związanych z ośmioma innymi podejrzanymi.
Ustalenia śledczych
W ramach operacji zabezpieczono również około 130 nośników danych, w tym dyski twarde i telefony komórkowe, a także około 2 mln euro. Przy czterech głównych podejrzanych - w wieku od 43 do 55 lat - znaleziono około 11 tys. euro w gotówce.
Operacja dotyczyła muzyki, którą śledczy nazwali „narodowosocjalistyczną, antysemicką, rasistowską i odczłowieczającą”.
Przeszukania w Polsce
Niemieckie służby poinformowały również, że przeszukano miejsca produkcji materiałów w Estonii, Włoszech, Polsce i Czechach. Samo posiadanie nagrań z motywami nazistowskimi nie jest w Niemczech co do zasady karalne.
Karalne jest natomiast rozpowszechnianie określonych materiałów propagandowych organizacji niezgodnych z konstytucją oraz ich przechowywanie w celu dalszego rozpowszechniania. Dotyczy to też treści neonazistowskich.
Odpowiedzialność karna może również powstać w przypadku publicznego odtwarzania utworów zawierających nazistowskie symbole czy zakazane hasła lub wygłaszania treści podżegających do nienawiści, nawołujących do przemocy bądź naruszających godność określonych grup. Prawo przewiduje jednak wyjątki m.in. dla sztuki, nauczania oraz badań.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.