Niemcy wybrali. Były aktor pornograficzny i były agent Stasi w landtagu

Media prześwietliły kontrowersyjną przeszłość nowo wybranych posłów AfD do landtagu Saksonii-Anhaltu. Wśród 39 deputowanych znalazły się osoby z zarzutami o neonazizm, a także były aktor filmów pornograficzny i były funkcjonariusz Stasi.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Niemieckie media m.in. tygodnik „Die Zeit” ustaliły, że wobec dwóch deputowanych toczą się postępowania w związku z zarzutami o próbę kontynuowania działalności zdelegalizowanej prawicowo-ekstremistycznej organizacji Artgemeinschaft – grupy neopogańskiej, która przyjęła nacjonalistyczną i antysemicką ideologię. Według prokuratury jeden z nich naruszył też przepisy dotyczące posiadania broni. Obaj odrzucają stawiane im zarzuty.
Problemy kadr AfD
Inny deputowany AfD to były aktor filmów pornograficznych, wcześniej skazany za kradzież dużej ilości pościeli z hotelu. Sąd potwierdził, że występował w produkcjach dla dorosłych, gdy mężczyzna zakwestionował doniesienia lokalnej prasy na ten temat. Według „Die Zeit” został on również usunięty z uczelni, gdy stwierdzono, że sfałszował świadectwo ukończenia szkoły średniej. Mężczyzna twierdzi, że po odwołaniu się od decyzji został ponownie przyjęty na studia.
Inny przedstawiciel partii w landtagu Saksonii-Anhaltu przyznał, że w komunistycznej NRD pracował w Stasi, zajmując się obywatelami Niemiec Wschodnich planującymi emigrację na stałe. Jego wybór do regionalnego parlamentu spotkał się z krytyką organizacji reprezentujących ofiary wschodnioniemieckiej dyktatury.
Ponadto dochodzenie przeprowadzone przez stację ZDF wykazało, że niektórzy z deputowanych AfD mieli powiązania z grupami skrajnie prawicowymi. Dotyczyło to m.in. członkostwa w organizacji Heimattreue Deutsche Jugend (Niemiecka Młodzież Wierna Ojczyźnie, HDJ), zdelegalizowanej w 2009 roku.
Wśród przyszłych deputowanych znajduje się wiele osób utrzymujących powiązania z Kremlem - podkreślił „The Guardian”.
Putin komentuje wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt
Przywódca Rosji Władimir Putin, który początkowo zapowiadał, że nie będzie komentował zwycięstwa AfD, w piątek później powiedział w rozmowie z prasą podczas wizyty w Indiach, że wynik wyborów w Saksonii-Anhalcie to wina „zachodnich globalistów w sferze polityki, bezpieczeństwa i gospodarki”.
AfD, która zapowiedziała m.in. ograniczenie imigracji i odbudowę relacji z Moskwą, zdecydowanie zwyciężyła 6 sierpnia w wyborach w landzie Saksonii-Anhalt na wschodzie Niemiec, uzyskując w nich 43,8 proc. głosów. Antyestablishmentowe ugrupowanie nie zdobyło samodzielnej większości, ale będzie dążyło do utworzenia rządu, próbując przeciągnąć na swoją stronę pojedynczych deputowanych innych partii. Jeśli to się powiedzie, AfD po raz pierwszy w swojej historii stworzy rząd na szczeblu kraju związkowego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.