The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 17, 2026

Ruch prokuratury ws. Mróz-Gorgoń. "Zabezpieczenie materiałów dowodowych"

Translate

Jako pierwszy o rzekomym pojawieniu się policji na terenie nieruchomości Barbary Mróz-Gorgoń na Dolnym Śląsku informował dziennikarz Radia ZET, Mariusz Gierszewski.

"Dziś rano na terenie nieruchomości Barbary Mróz-Gorgoń na Dolnym Śląsku pojawiła się policja. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty i nośniki danych do śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w sprawie raportu 'Polaków portret własny'" - poinformował na platformie X.

Interii udało się skontaktować z rzecznikiem prasowym Prokuratury Okręgowej w Warszawie, który - poproszony o potwierdzenie tych informacji - przekazał, że prokuratura powierzyła do przeprowadzenia "konkretne czynności procesowe".

- Prokurator referent prowadzący śledztwo w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, o którym informowaliśmy w zeszłym tygodniu, powierzył do przeprowadzenia konkretne czynności procesowe mające na celu zabezpieczenie materiałów będących dowodami do tej sprawy - powiedział nam prok. Piotr Antoni Skiba.

Śledczy dodał, że czynności te są prowadzone w "różnych miejscach, w tym między innymi na Dolnym Śląsku". Rzecznik prokuratury zaznaczył, że są to wszystkie informacje, jakie na ten moment może udzielić.

Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy realizacji i rozliczeniu projektu "Marka Polska - podstrategia turystyczna".

Prokurator Piotr Antoni Skiba informował w zeszłym tygodniu, że postępowanie dotyczy m.in. podejrzenia wyłudzenia blisko 180 tys. zł dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Z komunikatu wynikało, że chodzi o "akceptację sprawozdania, rozliczenie i wypłatę dotacji" za nieprawidłowe wykonanie umowy. Prokuratura sprawdza, czy działanie miało nastąpić w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej i czy wyrządzono w ten sposób szkodę interesowi publicznemu.

Postępowanie zostało poprzedzone czynnościami sprawdzającymi, które - jak informował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie - zostały "zainicjowane licznymi zawiadomieniami posłów na Sejm RP".

Dodajmy, że sprawa projektu "Marka Polska - podstrategia turystyczna" zrobiła się głośna w sierpniu za sprawą raportu "Polaków portret własny". Jako jego kierowniczkę merytoryczną i autorkę wskazana została dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, która pod koniec lipca została pełnomocniczką rządu ds. promocji marki Polski.

Internauci i eksperci zaczęli wytykać dokumentowi liczne błędy rzeczowe, językowe i edycyjne. W raporcie Katowice umieszczono w "północnym centrum" Polski, a Wrocław na "północnym zachodzie". Pojawiła się również informacja o 15 tys. jezior na Pojezierzu Mazurskim, błędna numeracja przypisów, literówki oraz sformułowania takie jak "tradycyjna chlebowość".

Kontrowersje wzbudziły także podejrzenia dotyczące wykorzystania generatywnej sztucznej inteligencji. Mróz-Gorgoń przekonywała, że przedstawiony raport nie był częścią zamówienia ani umowy, a AI wykorzystano jedynie pomocniczo.

Istotnym elementem sprawy stał się jednak spór o finansowanie dokumentu. Na raporcie znalazła się informacja, że projekt był realizowany w ramach zadania publicznego "Marka Polska - podstrategia turystyczna", dofinansowanego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Resort zdecydowanie odciął się jednak od tej publikacji.

Ministerstwo Sportu i Turystyki poinformowało 21 sierpnia, że raport nie był przedmiotem zamówienia, nie stanowił realizacji umowy i nie został sfinansowany przez ministerstwo. Resort wskazał równie, że jego logotyp został wykorzystany bezpodstawnie.

W związku z aferą Barbara Mróz-Gorgoń złożyła 21 sierpnia dymisję z funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski, wskazując na skalę hejtu, z jaką spotkała się po ujawnieniu sprawy.

Wkrótce więcej informacji.

"Polityczny WF": Jak rząd może odbić TK? Na stole kilka scenariuszyINTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.