Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Jest ruch prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Krośnie rozpoczęła śledztwo dotyczące tragicznego wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w wyniku którego śmierć poniosło 12 osób, a kolejne 10 zostało ciężko rannych.
Trwają działania polskich i węgierskich służb mające na celu wyjaśnienie okoliczności wypadku, a poszkodowanym i ich rodzinom zapewniono wsparcie poprzez specjalną infolinię uruchomioną przez ambasadę.
Według wstępnych ustaleń powodem wypadku mogło być zaśnięcie kierowcy, który został zatrzymany i przesłuchiwany przez policję.
Prokuratora Okręgowa z Krosna przekazała, że wszczęła śledztwo w sprawie wypadku na Węgrzech. "Prokuratorzy i Policjanci wykonują już czynności w kraju. Planowane są czynności na miejscu zdarzenia przez polskiego prokuratora, po uzyskaniu stosownych zgód ze strony Węgier" - poinformowano w komunikacie opublikowanym na platformie X.
Wypadek skomentował również minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. "Dotarły do nas tragiczne wieści z Węgier o wypadku autokaru z polskimi turystami. Składam najszczersze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar" - napisał.
"Prokuratura działa - podejmujemy natychmiastowe czynności w celu pełnego wyjaśnienia przyczyn i przebiegu tej tragedii. Pozostajemy w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi" - dodał Żurek.
Minister przypomniał również, że polska ambasada w Budapeszcie uruchomiła specjalną infolinię dla bliskich poszkodowanych w wypadku pod numerem telefonu: +36 20 472 9502.
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Nie żyje 12 osób
Do wypadku doszło ok. godziny 1 w nocy. Polski autokar, jadący autostradą M3 w kierunku węgierskiego miasta Nyíregyházy, zjechał z drogi, wpadł do rowu i dachował. Do zdarzenia doszło w miejscowości Mezőnagymihály.
Węgierskie władze poinformowały, że autokarem podróżowało 59 osób, w tym dwóch kierowców i 57 pasażerów. W wypadku zginęło 12 osób, a 10 zostało rannych. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali, ich stan jest ciężki. Pozostałe osoby odniosły lekkie obrażenia.
Według wstępnych informacji przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy. Mężczyzna został zatrzymany przez węgierską policją i jest on przesłuchiwany.
Kondolencje rodzinom ofiar złożyli m.in. premier Węgier Peter Magyar, premier Donald Tusk oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Polityczny WF": Dziś podział w PiS, jutro jedna lista? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.