"Zgodnie z prawem boskim". Zacharowa oświadcza ws. wojny w Ukrainie
- Skoro te próby spadły na naszą głowę, w naszych czasach, w naszej epoce, to odpowiadamy na nie jednością, łącząc wysiłki i możliwości, i naprawdę nie nienawiścią, ale - powiedziałabym - wyrzeczeniem się zła i mizantropii - powiedziała rzeczniczka prasowa rosyjskiego resortu spraw zagranicznych Marija Zacharowa w oświadczeniu cytowanym przez prokremlowską agencję TASS.
Zaznaczyła, że Moskwa nie zgadza się na ideologię, która jest jej przeciwna. - Nie akceptujemy ideologii, która występuje przeciwko nam - podkreśliła. - Stawiamy jej opór, ale czynimy to zgodnie z prawem - zarówno tym ustanowionym przez człowieka, jak i prawami honoru i moralności, czy prawami Bożymi - dodała.
Wojna w Ukrainie. Zacharowa: Zgodnie z prawem boskim
Zacharowa jest jest jednym z głównych głosów kremlowskiej propagandy. Niejednokrotnie dawała temu wyraz m. in. w oświadczeniach broniących rosyjskich ataków na Ukrainę.
Niedawno odniosła się do projektu zaproponowanego przez prezydenta Francji Emanuela Macrona. Chodzi o rozszerzenie francuskiego odstraszania nuklearnego tzw. parasola atomowego na inne kraje europejskie.
- Oczywiście stwarza to dla nas zagrożenia. I oczywiście musimy to monitorować - skomentowała to Zacharowa.
Rzeczniczka, znana z ostrej retoryki wymierzonej w Zachód, stwierdziła ponadto, że rozmieszczenie francuskiego sprzętu nuklearnego bliżej granic Rosji jedynie "ułatwiłoby" rosyjskim siłom zbrojnym jego zniszczenie w przypadku konfliktu.
- Tę francuską inicjatywę określilibyśmy, mówiąc oględnie i w bardzo dyplomatycznym tonie, jako lekkomyślną - powiedziała propagandystka.
ZOBACZ: "Zacharowa wygraża Polsce". Zdecydowana odpowiedź polskiego MSZ
Zacharowa odniosła się do także słów Radosława Sikorskiego, który skomentował atak w pobliżu polskiej granicy. - Jeśli Rosja zdecydowałaby się zaatakować nas, to pokonalibyśmy ją bardzo szybko - powiedział szef polskiego MSZ.
"Rusofobia umysłu" - napisała na kanale Telergram rzeczniczka rosyjskiego MSZ.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.