Sankcje na Rosję zawieszone. Trump tłumaczy. "Korzystne dla świata"
- Trump zawiesił wejście w życie sankcji i ceł przewidzianych w ustawie im. Lindseya Grahama.
- Marco Rubio przekazał, że administracja USA potrzebuje 60 dni na analizę skutków nowych restrykcji.
- Ustawa przewiduje 500-procentowe cła na towary z Rosji oraz dodatkowe opłaty dla państw kupujących rosyjską ropę i gaz.
- Wśród krajów, które mogłyby odczuć skutki przepisów, znajdują się m.in. Indie.
- Wielu z was jeszcze nie wie, jaka jest moja decyzja, ale rozgryziemy to i wy też to rozgryziecie - powiedział Trump. - To bardzo dobra decyzja, korzystna dla kraju i, moim zdaniem, dla świata, bo jesteśmy na arenie światowej - dodał.
Prezydent nie wyjaśnił, jakie działania może podjąć w przyszłości. Zamiast rozwijać temat sankcji, wspomniał o wojnie z Iranem, oceniając, że "idzie bardzo dobrze".
Marco Rubio o 60 dniach analizy
O zawieszenie restrykcji pytano także sekretarza stanu USA Marco Rubio. Przed wylotem do Uzbekistanu polityk bronił decyzji Trumpa i zaznaczył, że przepisy dotyczą nie tylko Rosji. Ustawa przewiduje również cła wobec innych państw kupujących rosyjską ropę naftową.
Rubio wyjaśnił, że prezydent postanowił wykorzystać 60 dni na sprawdzenie wpływu potencjalnych restrykcji na gospodarkę Stanów Zjednoczonych i światowe rynki. - Myślę, że kiedy ustawa została uchwalona, jednym z powodów wprowadzenia zwolnień z sankcji i ceł było zrozumienie, że potrzeba czasu na przestudiowanie tej kwestii, biorąc pod uwagę wszystkie te różne rzeczy, które dzieją się obecnie na świecie, w tym presję na globalne dostawy energii - powiedział.
Sekretarz stanu wskazał, że nowe opłaty mogłyby dotknąć m.in. Indie. Ten kraj jest partnerem USA i stara się zmienić kierunki importu ropy, ale nadal korzysta z dostaw z Rosji. - Potrzebujemy tego czasu, aby to wszystko przestudiować i znaleźć odpowiednią kombinację - dodał Rubio.
Jakie sankcje przewiduje ustawa?
Zawieszona przez Trumpa ustawa nakazuje prezydentowi nałożenie 500-procentowych ceł na towary z Rosji. Przewiduje też cła sięgające 100 proc. na towary sprowadzane z pięciu największych importerów rosyjskiej ropy, pięciu największych importerów gazu oraz pięciu państw, które umożliwiają obchodzenie sankcji.
Trump formalnie ogłosił nałożenie ceł, zgodnie z wymogiem ustawy, ale jednocześnie skorzystał z mechanizmu pozwalającego na odroczenie ich wejścia w życie. Zawieszenie ma charakter bezterminowy. W praktyce oznacza to, że sytuacja pozostaje taka sama jak przed uchwaleniem przepisów, a administracja USA nadal analizuje możliwe skutki decyzji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.