Prof. Antoni Dudek o chaosie wokół Trybunału Konstytucyjnego. "To rodzaj ustawki"
Zdaniem eksperta, punktem kulminacyjnym może okazać się 11 listopada, kiedy uczestnicy Marszu Niepodległości mogą skierować się przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów z zamiarem obalenia Donalda Tuska.
Wcześniejsze wezwania liderów prawicy, by w obronie Trybunału Konstytucyjnego doprowadzić do "Majdanu", nie przyniosły — według Dudka — oczekiwanego przez nich efektu. Profesor zastrzega zarazem, że nawet w dniu Marszu Niepodległości scenariusz odsunięcia premiera Donalda Tuska od władzy nie zostanie zrealizowany, choć nie wyklucza ulicznych starć.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zgromadzenie Ogólne kolejnym punktem
Na wtorkowym Zgromadzeniu Ogólnym, według rozmówcy Polskiej Agencji Prasowej, ośmioro sędziów wybranych w trwającej kadencji stwierdzi istnienie kworum, które pozwala podjąć decyzję o uchyleniu immunitetu prezesowi TK. Podstawą takiego wyliczenia ma być założenie, że próg obecności ustala się od 13, a nie od 15 osób, gdyż wobec prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego obowiązuje przerwa w urzędowaniu zarządzona przez Annę Korwin-Piotrowską.
Możliwość aresztowania prezesa Święczkowskiego prof. Dudek łączy z ewentualną wolą dalszego podnoszenia napięcia przez premiera Donalda Tuska. Według jego przewidywań Zgromadzenie Ogólne odbędzie się bez udziału sędziów wybranych przed 2023 r.
— Ku temu to zmierza. Z tego, co wiem, nikt z tej siódemki nie wybiera się na Zgromadzenie Ogólne. To mnie zresztą zaskoczyło, bo myślałem, że przez te wszystkie tygodnie udało się przeciągnąć choć jedną osobę. Ale zobaczymy we wtorek. Sądzę, że tak to będzie wyglądało, bo inaczej jaki sens miałoby to zebranie? Żeby stwierdzić, że nie ma kworum? Zatem uznają, że mają kworum, przyjmą projekt budżetu na przyszły rok, a także uchylą immunitet Święczkowskiemu. Pytanie, czy Tusk pójdzie dalej i np. zdecyduje się aresztować Święczkowskiego. Jeśli będzie chciał dalszej eskalacji, tak zrobi — stwierdził.
Tak może wyglądać najbliższa przyszłość w sporze o TK
Według tej oceny nowy Trybunał nie będzie chciał jednak delegalizować ugrupowań opozycyjnych ani do pozbawienia urzędu prezydenta Karola Nawrockiego, czego obawia się opozycja.
— Nie sądzę, by Tusk zamierzał usuwać Karola Nawrockiego z urzędu lub delegalizować PiS. Raczej będzie to zmierzać w kierunku, w którym Trybunał wreszcie zaczyna rozpatrywać sprawy, a jego wyroki są publikowane itd. Tak, żeby można było mówić, że sąd konstytucyjny został naprawiony. To się utrzyma, jeśli Tusk pozostanie przy władzy po wyborach w 2027 roku. Jeśli dojdzie do zmiany władzy, oczywiście taki TK zostanie zakwestionowany — powiedział prof. Dudek.
Co z "resetem konstytucyjnym"?
Wariant resetu konstytucyjnego dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego profesor uznaje za niewiarygodny, ponieważ — jak zaznacza — największe obozy polityczne nie są zainteresowane odtwarzaniem niezależności instytucji ograniczającej władzę. Co więcej, w jego ujęciu konflikt o Trybunał pozostaje wygodnym narzędziem pogłębiania polaryzacji, a jednocześnie nie przynosi negatywnych skutków dla gospodarki.
Do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych, jak przyznaje prof. Dudek, temperatura politycznego sporu będzie rosnąć. Za rozwiązanie korzystne dla państwa uznaje on na przykład przedterminowe wybory, jednak według jego oceny najpewniej nie zostaną one przeprowadzone.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.