Pete Hegseth lekceważąco o sojusznikach. Donald Tusk odpowiada
Tusk: chciałbym, żeby już nigdy więcej nikt nie lekceważył wysiłku naszych żołnierzy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
We wtorek na początku posiedzenia rządu Donald Tusk zacytował treść SMS-a, którego otrzymał "od osoby, która pomaga teraz w Polsce ludziom potrzebującym".
"Proszę, stańcie w obronie żołnierzy. Błagam. Na mojej zmianie w Afganistanie stwierdziliśmy śmierć ostatniej polskiej ofiary, plutonowego, którego żona była w tym czasie w Polsce w ciąży. Spędziłam tam rok życia. Wszyscy żołnierze staną za wami. Dla żołnierzy to ważniejsze niż wszystko inne. Ten Afganistan był dla wszystkich tak ważny. Ja dostałam medal od Amerykanów za pomoc im właśnie, za leczenie Amerykanów. Nie musiałam tego robić. Naszymi polskimi lekami ich leczyliśmy. Serce na dłoni mieliśmy" - zacytował premier.
- Wiecie dobrze, skąd ten bardzo poruszający apel. Chciałbym, żeby te słowa dotarły do naszych sojuszników, żeby już nigdy więcej nikt nie lekceważył wysiłku naszych żołnierzy - mówił Tusk.
Sekretarz wojny USA Hegseth powiedział w sobotę dziennikarzom, że był na misji w Afganistanie, gdzie w Kabulu widział przy kwaterze głównej sił sojuszniczych 50 flag uczestniczących państw. - Tylko że może pięć z nich faktycznie wnosiło jakiś wkład. W zasadzie to bliżej było jednego lub dwóch, które były naprawdę zaangażowane w operacje bojowe - ocenił.
Tusk: wzajemny szacunek jest fundamentem autentycznego sojuszu
Tusk podkreślił, że "wszędzie tam, gdzie nasi sojusznicy, w tym najbliższy sojusznik, Amerykanie, potrzebowali naszego udziału, wszędzie tam polscy żołnierze, Polska, stawały ramię w ramię z nimi, bo tak rozumiemy lojalność i zobowiązania sojusznicze".
- Bardzo źle się dzieje, kiedy ktoś lekceważy, szczególnie takie zaangażowanie polskich żołnierzy, które kończy się śmiercią niektórych z nich - dodał.
Donald Tusk
Źródło zdjęcia: PAP/Marcin Obara
- Bardzo bym chciał, szczególnie teraz, (...) żeby wszyscy, niezależnie od wielkości, od znaczenia, od siły, zrozumieli, że wzajemny szacunek jest absolutnym fundamentem autentycznego sojuszu i że każdy musi szanować siebie nawzajem, bo bez wzajemnego szacunku trudno wyobrazić sobie później zdolność do poświęcenia. To Polacy zawsze pokazywali, że kiedy się na coś umawiamy, to jesteśmy zdolni poświęcić również to, co jest najcenniejsze - mówił szef polskiego rządu.
- Szczerze powiedziawszy, liczyłem też na głos pana prezydenta w tej sprawie, ale chyba się przeliczyłem - podsumował.
W trakcie dwóch dekad obecności wojsk NATO w Afganistanie (2001-2021) zginęło około 3,5 tysiąca żołnierzy wojsk sojuszniczych, z czego około 2,5 tysiąca stanowili Amerykanie, a pozostałą część - żołnierze z 31 innych krajów, w tym 44 Polaków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.