Spór o Trybunał Konstytucyjny. Prof. Matczak: Prezydent dokonuje zamachu stanu
Prowadzący Marek Tejchman przytoczył słowa byłego wicepremiera Jacka Sasina z PiS, który w pierwszej części "Gościa Wydarzeń" stwierdził, że działania rządu ws. TK noszą znamiona "zamachu stanu".
Prof. Marcin Matczak odparł, że kiedy słuchał swojego przedmówcy trudno było mu powstrzymać emocje. Zarzucił Sasinowi, całemu Prawu i Sprawiedliwości oraz Karolowi Nawrockiemu hipokryzję w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem eksperta "prezydent ma teraz utrzymać władzę jednej partii (PiS - red.) w trybunale".
- Jarosław Kaczyński, który po prostu zniszczył ten trybunał, doprowadził do tego, że liczba spraw w nim spadła o 90 proc., więc o 90 proc. spadło zaufanie, teraz mówi, że on broni konstytucji. Trzeba to jasno powiedzieć - to PiS zniszczył ten Trybunał, prezydent Nawrocki kontynuuje to zniszczenie i to on dokonuje zamachu stanu. Ja to mówię z pełną odpowiedzialnością - powiedział prof. Matczak.
Profesor prawa z UW zwrócił uwagę na wagę TK i dodał, że "jest on w ogóle nieraz traktowany jako trzecia izba parlamentu, jako negatywny ustawodawca".
- W demokratycznym kraju kanibali 51 proc. może przegłosować zjedzenie pozostałych 49 proc. Trybunał jest po to, żeby nie pozwolić większości zaatakować mniejszości, bez względu na to, jaka ona jest. Tą mniejszością może być np. społeczność LGBT, tą społecznością może być partia prawicowa, kiedy rządzi lewica, albo partia lewicowa, kiedy rządzi prawica. Potrzebujemy arbitra, który jest w stanie z pozycji bezstronności - teraz takiej pozycji on nie ma - powiedzieć: pewnych rzeczy, w demokracji się nie robi - tłumaczył.
Dodał, że TK jest "potężnym ciałem i dlatego politycy o niego walczą".
Zaprzysiężenie sędziów. "Konstytucja nie daje kompetencji prezydentowi"
Prof. Matczak skomentował też spór związany z zaprzysiężeniem sędziów TK. - Konstytucja nie daje żadnej kompetencji panu prezydentowi w zakresie wyboru sędziów. Ona nie wspomina go w ogóle w tym miejscu. To Sejm, czyli naród tych sędziów wybiera, a on ma przyjąć ślubowanie dokładnie tak, jak marszałek (Sejmu - red.) przyjął od niego - mówił.
ZOBACZ: Przepychanki przed TK. Stołeczna policja wydała komunikat
Dalej tłumaczył, że tylko Sejm może wskazać sędziów TK. - To jasno mówi konstytucja, a prezydent uzurpuje sobie kompetencje, której nie ma. Ten przepis, na podstawie którego on sobie daje te olbrzymie kompetencje, w ogóle przedstawia go jako kogoś pasywnego - ocenił.
Ekspert zwrócił też uwagę na "konsekwencje tego, co robi prezydent". - Jeżeli prezydent będzie uznawał, że ma taką kompetencję, to ten trybunał na wieki wieków będzie należał do jednej partii. Dlatego, że prezydent dopiero wtedy będzie, przyjmował ślubowanie, kiedy kandydaci będą mu się podobali, czyli sędziowie będą mu się podobali. To oznacza, że on jako władza wykonawcza uzyskuje pełną kontrolę nad tym, kto wchodzi do Trybunału Konstytucyjnego - tłumaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.