PunchWe don’t work with visa agents, German embassy warns NigeriansCNN TürkBofA'dan TCMB için kritik faiz tahmini! Ekim ayında indirim bekleniyorRTP DesportoEspanhol Valery Fernández é reforço do Académico de ViseuThe Jerusalem PostIran economic sanctions leading to extremist regime elements gaining power, dissident says - reportBollywood HungamaKriti Sanon GIVA Ad controversy: Nupur Sanon defends sister over ongoing criticism of the festive campaignInquirer EntertainmentAlex Gonzaga cherishes final days of pregnancy before childbirthDaily MaverickSHOW STEALER: Chef Alain Roux’s raspberry soufflés leave the Pink Lady breathlessוואלהשריפה בבית ספר וישיבה בבני ברק; התלמידים וצוות ההוראה פונוESPN DeportesXavi fue la tercera opción de DT en Países BajosESPNWill Álvarez join Barcelona or Arsenal in summer's last major transfer? Or stay at Atlético?InquirerMore sci-tech scholars seen under proposed DOST scholarship budget hikeUOLPresidente da Bolívia nomeia novo ministro da Economia
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, August 26, 2026

Czy Ukraina pomoże NATO, jeśli Rosja zaatakuje wschodnią flankę?

Translate

Państwa bałtyckie w razie zagrożenia ze strony Rosji powinny liczyć na obronę całego Sojuszu Północnoatlantyckiego – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Odniósł się w ten sposób do pytania o ewentualne wysłanie ukraińskich żołnierzy do Estonii.

Czy Ukraina pomoże NATO, jeśli Rosja zaatakuje wschodnią flankę?

Wołodymyr Zełenski (fot. Press Service Of The President Of Ukraine/Imago Stock and People) /East News

Zełenski mówił o tej sprawie podczas konferencji prasowej w Kijowie z prezydentem Estonii Alarem Karisem.

Jeśli chodzi o naszych żołnierzy, Ukraina nie jest w NATO. Estonia jest w NATO. Jeśli wierzyć w siłę NATO, to Estonia – nie daj Boże, gdyby pojawiło się jakiekolwiek zagrożenie – ma ponad 30 państw, które powinny jednocześnie bronić każdego kraju będącego sojusznikiem NATO – powiedział ukraiński prezydent.

Obawy w NATO

Jak przypomina „Europejska Prawda”, Polska, Litwa, Łotwa i Estonia współpracują w obliczu ryzyka potencjalnych rosyjskich działań wymierzonych w ich infrastrukturę. Chodzi m.in. o możliwe prowokacje prowadzone „pod fałszywą flagą”, przed którymi ostrzegały służby wywiadowcze państw sojuszniczych.

Rosja może rozważać etapowe działania przeciw infrastrukturze państw NATO, w tym ataki z wykorzystaniem przejętych ukraińskich dronów. Ich celem miałoby być wywołanie napięcia w Sojuszu i sprawdzenie reakcji bloku.

Litewski minister obrony Robertas Kaunas zapewnił, że jego kraj zwiększa ochronę strategicznych obiektów i stale wymienia informacje ze służbami wywiadowczymi.

Nie jesteśmy naiwni. Widzimy informacje, czytamy między wierszami i odrabiamy pracę domową – powiedział Reutersowi.

W ubiegłym miesiącu Litwa skierowała wojskowych do wsparcia jednostek specjalnych odpowiedzialnych za ochronę kluczowej infrastruktury. Wśród wskazywanych obiektów były terminal LNG, terminal produktów naftowych, ważna linia energetyczna łącząca Litwę z Polską oraz elektrownia szczytowo-pompowa w Kruonis.

Łotwa wzmocniła ochronę całej krytycznej infrastruktury, w tym tamy na Dźwinie w pobliżu Rygi oraz podziemnego magazynu gazu w Inčukalns.

Premier Andris Kulbergs ocenił w rozmowie z agencją Reutera, że zagrożenie hybrydowe jest obecnie bardziej prawdopodobne niż wcześniej.

Polska zwiększa czujność

W Polsce spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, odpowiedzialna za budowę pierwszej polskiej elektrowni atomowej, poinformowała o pojawieniu się fałszywych dokumentów wykorzystywanych do wprowadzania w błąd zainteresowanych podmiotów. Firma przekazała, że ich źródło można wiązać z obszarem „na wschód od Polski”.

Spółka prowadzi postępowanie wspólnie ze służbami specjalnymi i organami ścigania. Monitorowane są także możliwe zagrożenia sabotażowe na terenie planowanej budowy.

W lipcu operator polskiego systemu przesyłowego wraz z wojskiem rozpoczął również wzmacnianie zabezpieczeń wokół linii energetycznej z Ukrainą. Połączenie pomaga stabilizować ukraiński system energetyczny, regularnie atakowany przez Rosję.

W maju Moskwa oskarżyła państwa bałtyckie o zamiar umożliwienia ukraińskim dronom ataków na Rosję z ich terytoriów. Rosyjskie władze zapowiedziały wówczas działania odwetowe. W regionie pojawiły się obawy, że Kreml mógłby upozorować taki incydent, aby uzasadnić działania przeciw sąsiadom.

Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski mówił wcześniej, że Rosja może przeprowadzić operację pod fałszywą flagą z użyciem dronów ukraińskiej produkcji. Media informowały także, że USA miały przekazać Warszawie ostrzeżenie o możliwej zbrojnej prowokacji przeciw Polsce, która miałaby sprawdzić determinację NATO.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.