Cisza w zrujnowanych Ołeszkach. Rozejm Rosji i Ukrainy, strony zabrały głos

Strona rosyjska i ukraińska potwierdziły, że w ciągu pierwszych 30 godzin lokalnego zawieszenia broni w okupowanych Ołeszkach nie odnotowano żadnych incydentów.
Rozejm, wspierany przez administrację USA, ma umożliwić dostarczenie pomocy humanitarnej oraz ewakuację cywilów i potrwa do niedzieli 1 listopada.
Mieszkańcy Ołeszek żyją w dramatycznych warunkach, zmagając się z brakiem żywności, wody, prądu oraz ogrzewania na skutek działań wojennych.
Jak poinformowała rosyjska agencja RIA Nowosti, komisarz ds. praw człowieka Jana Lantratowa przekazała, że zawieszenie broni jest przestrzegane.
"W ciągu 30 godzin zawieszenia broni w Ołeszkach nie odnotowano żadnych incydentów" - napisała w mediach społecznościowych.
Informacje te potwierdził również ukraiński komisarz Rady Najwyższej ds. praw człowieka Dmytro Lubinets. W środę poinformował na Telegramie, że przez 30 godzin w mieście obowiązywał zakaz prowadzenia ataków i nie doszło do żadnych incydentów.
Lubinets wskazał, że utrzymanie porozumienia ułatwiła między innymi stała komunikacja z rosyjską rzeczniczką praw człowieka Janą Lantratową. Jak wyjaśnił, oboje koordynują realizację uzgodnionych ustaleń.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
Rozejm w Ołeszkach. Ukraina i Rosja wstrzymały ogień
Lokalne zawieszenie broni zaczęto wprowadzać w życie w nocy z poniedziałku na wtorek. Porozumienie dotyczy południowej części Ukrainy, a jego głównym celem jest umożliwienie ewakuacji cywilów uwięzionych w Ołeszkach, położonych na obszarze okupowanym przez Rosję.
Rozejm ma obowiązywać do niedzieli 1 listopada. Dawyd Arachamija, przewodniczący frakcji parlamentarnej partii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Sługa Narodu, określił go w mediach społecznościowych jako "największe zawieszenie broni na największym odcinku frontu na południu Ukrainy".
W piątek Biały Dom informował, że obie strony zgodziły się tymczasowo wstrzymać walki. Według amerykańskiej administracji do porozumienia przyczyniła się pierwsza dama USA Melania Trump.
Rozejm tematem rozmów międzynarodowych. Zaangażował się Watykan
Zawieszenie broni w Ołeszkach stało się również przedmiotem rozmów dyplomatycznych. We wtorek o sytuacji rozmawiali telefonicznie z Władimirem Putinem premier Norwegii Jonas Gahr Store i prezydent Finlandii Alexander Stubb.
W sprawę zaangażował się także papież Leon XIV. Rozmawiał telefonicznie z prezydentem Ukrainy, a wcześniej, jeszcze podczas pobytu w Poliklinice Gemelli, również z rosyjskim przywódcą.
Obecne porozumienie ma przede wszystkim umożliwić pomoc ludności cywilnej i przygotowanie jej ewakuacji. Jak podkreślają eksperci, kluczowe pozostaje jednak to, czy rozejm utrzyma się do 1 listopada i pozwoli przeprowadzić zaplanowane działania humanitarne.
Tragiczna sytuacja mieszkańców. Brakuje żywności, leków i wody
Oleszki leżą około czterech kilometrów od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji w 2022 roku miasto zamieszkiwało około 24 tys. osób.
Obecnie sytuacja ludności cywilnej jest bardzo trudna. Ataki dronów i miny odcięły miasto od pozostałej części regionu, przez co dostarczanie żywności i leków jest praktycznie niemożliwe. Mieszkańcy zmagają się również z brakiem prądu, ogrzewania i bieżącej wody.
O dramatycznych warunkach informował wcześniej ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha. Jak napisał w serwisie X, mieszkańcy "głodują, przetrwali na resztkach warzyw z ogrodu, przetworach, a nawet ślimakach".
"Polityczny WF": Co może pogrążyć rząd Donalda Tuska? Kluczowy czynnikINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.