Idą w stronę domów. Te owady są u nas od niedawna, pojawiają się jesienią
Skupieniec lipowy (Oxycarenus lavaterae) tworzy jesienią zwarte kolonie na pniach drzew i potrafi masowo przemieszczać się w kierunku budynków. Jak wskazują specjaliści z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, to obcy gatunek potencjalnie inwazyjny, notowany w Polsce mniej więcej od dekady. Owad nie jest groźny dla ludzi, ale bywa uciążliwy i może osłabiać rośliny.
Skupieniec lipowy obecny jest w Polsce od około dekady
Źródło zdjęć: © East News, Wikimedia Commons
Pojedyncze osobniki łatwo przeoczyć, bo dorosłe skupieńce mają zaledwie 4–6 mm. Problem zaczyna się wtedy, gdy owady występują w dużych skupiskach: siadają gęsto na pniach i w szczelinach kory, a jesienią szukają zacisznych miejsc, w których mogą przetrwać chłodniejszy okres.
Jak rozpoznać skupieńca lipowego i gdzie go widać najczęściej
Skupieniec lipowy ma charakterystyczne ubarwienie: ciemną głowę i przedplecze oraz czerwonawe nasady skrzydeł, których końcówki pozostają przezroczyste. Bywa mylony z kowalem bezskrzydłym, ale jest od niego mniejszy i zazwyczaj tworzy znacznie gęstsze kolonie.
Najbardziej rzuca się w oczy jesienią, kiedy osobniki łączą się w zwarte grupy i wciskają się w załamania kory. W cieplejszych miesiącach owady spotyka się nie tylko na lipach, ale także na roślinach z rodziny ślazowatych, takich jak malwa czy hibiskus.
Czy skupieniec lipowy szkodzi lipom? Co mówią eksperci
Owady żywią się sokami roślin, wysysając je m.in. z liści i nasion. To może stanowić obciążenie przede wszystkim dla drzew młodych lub już osłabionych. Jednocześnie specjaliści podkreślają, że sama obecność kolonii nie przesądza o obumarciu rośliny, dlatego najrozsądniejsze jest regularne obserwowanie stanu drzew i krzewów w najbliższym otoczeniu.
Instytut Ochrony Przyrody PAN klasyfikuje skupieńca lipowego jako potencjalnie inwazyjny obcy gatunek. W Polsce pierwsze obserwacje odnotowano ok. dekadę temu, a w kolejnych latach owad rozprzestrzenił się i miejscami zaczął występować masowo. Instytut zwraca uwagę, że na razie brakuje badań, które jednoznacznie określałyby skalę jego szkodliwości, ale przy masowym pojawianiu się owadów jest ona prawdopodobna.
Do rozprzestrzeniania ma się też dokładać ocieplenie klimatu. "Żywi się sokami roślin, co może osłabiać drzewa – głównie lipy. Na razie nie zagraża poważnie, ale ocieplenie klimatu sprzyja jego rozprzestrzenianiu się. Warto obserwować, jak jego populacje będą się rozwijać" – przekazało Nadleśnictwo Stary Sącz.
Skupieńce wchodzą do budynków. Dlaczego są uciążliwe
Skupieniec lipowy nie stanowi zagrożenia dla ludzi ani zwierząt domowych: nie gryzie i nie ma jadu. Kłopot pojawia się jednak, gdy owady w dużej liczbie zaczynają szukać schronienia i wędrują w stronę zabudowań.
Jak usuwać skupieńce z drzew i kiedy zgłaszać problem
Tymczasem nie ma jeszcze konkretnych specjalistycznych środków przeznaczonych do zwalczania tego gatunku. Sprawdzą natomiast metody mechaniczne, np. spłukiwanie owadów silnym strumieniem wody lub zgarnianie ich do wiadra.
Jeśli kolonie są bardzo liczne, najlepszym wyjściem jest zgłoszenie sprawy zarządcy terenu. Zaleca się też powstrzymanie od przypadkowego opryskiwania całych drzew chemią, bo takie działanie może zaszkodzić roślinom i pożytecznym owadom.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.