Francja: Pierwszy przypadek wirusa Shamonda u człowieka. Pacjent zmarł

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 22 października (15:10) Aktualizacja: Dzisiaj, 22 października (15:58)
We Francji odnotowano pierwszy przypadek zakażenia wirusem Shamonda u człowieka – poinformowały władze. Pacjent, mężczyzna po 60. roku życia z okolic Lyonu, zmarł na początku października - informuje agencja Reutera. Służby podkreślają, że na obecnym etapie nie stwierdzono zagrożenia dla ogółu społeczeństwa.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Francuskie władze przekazały, że zakażenie mogło nastąpić po ukąszeniu przez meszkę przenoszącą wirusa. Patogen krążył wiosną i latem wśród zwierząt we wschodniej części kraju.
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) podało, że zmarły pacjent był leczony z powodu ciężkiej choroby, która zwiększała jego podatność na infekcje.
Trwa dochodzenie, które ma ustalić, czy wirus Shamonda był bezpośrednią przyczyną śmierci lub przyczynił się do niej, a także w jaki sposób doszło do zakażenia.
Sztokholmskie ECDC poinformowało, że pozostaje w kontakcie z francuskimi władzami i europejskimi partnerami, aby ocenić ewentualne konsekwencje dla zdrowia publicznego.
Francuski rząd zaznaczył, że według obecnego stanu wiedzy nie zidentyfikowano ryzyka zdrowotnego dla całej populacji.
Wirus występuje przede wszystkim u zwierząt
Wirus Shamonda jest przenoszony przez gryzące meszki. Najczęściej wykrywany jest u bydła, ale stwierdzano go również u koni, alpak, owiec i kóz – wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH).
Patogen został po raz pierwszy zidentyfikowany w Nigerii w połowie lat 60. W Europie jego obecność potwierdzono pod koniec lipca, po badaniach genomowych chorych sztuk bydła w południowych Niemczech, Szwajcarii i we wschodniej Francji.
Według francuskiego biuletynu nadzoru zdrowia zwierząt wirusa wykryto także w Austrii, Belgii, Irlandii, we Włoszech, Liechtensteinie, Luksemburgu, Holandii, Portugalii, Słowenii, Hiszpanii oraz na wyspie Jersey należącej do Wielkiej Brytanii.
Wirus Shamonda nie jest obecnie klasyfikowany jako choroba objęta unijnym prawem zdrowia zwierząt. Nie podlega więc obowiązkowemu, oficjalnemu nadzorowi ani działaniom kontrolnym.
Francuskie służby weterynaryjne podały, że w badaniu przeprowadzonym na dziewięciu fermach mlecznych produkcja mleka u dotkniętego bydła spadła nawet o 75 proc. U zwierząt obserwowano m.in. biegunkę, osłabienie, utratę apetytu, a rzadziej także gorączkę.
WHO uspokaja
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła w czwartek, że jest mało prawdopodobne, by pierwszy znany przypadek wystąpienia u człowieka wirusa Shamonda – który zazwyczaj atakuje zwierzęta hodowlane – rozprzestrzenił się dalej. Dodała, że monitoruje sytuację.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.