„Judaizacja” północy i południa Izraela. Kontrowersyjny plan ministra

Izraelski minister finansów Becalel Smotricz ogłosił plan, który może diametralnie zmienić demografię północy i południa kraju. Chce osiedlić tam milion Żydów, wybudować dziesiątki nowych osiedli i przemysłowych stref. Kontrowersyjna inicjatywa, określana jako „judaizacja” tych terenów, wywołuje ogromne emocje wśród arabskiej mniejszości i na arenie międzynarodowej. Wszystko to dzieje się na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi, które mogą przesądzić o przyszłości izraelskiej polityki.
Becalel Smotricz (fot. MENAHEM KAHANA/AFP) /East News
Minister finansów Izraela, Becalel Smotricz, zaprezentował w czwartek szeroko zakrojony plan, który zakłada zwiększenie żydowskiej obecności na terenach zamieszkałych przez znaczącą liczbę Arabów. Negew i Galilea, czyli południowe i północne regiony kraju, mają stać się miejscem osiedlenia dodatkowego miliona Żydów. W ramach programu przewidziano budowę 40 nowych osiedli, dziesiątek gospodarstw rolnych, a także rozwój stref przemysłowych i nowych miejsc pracy.
Według Smotricza, plan ten jest odpowiedzią na „zagrożenie żydowskiej obecności” na tych terenach, które – jak twierdzi – są „okupowane” przez arabskich obywateli Izraela. Minister nie ukrywa, że działania te mają charakter ideologiczny i są elementem programu nacjonalistycznej partii Religijny Syjonizm, której przewodzi.
Arabowie w Izraelu
Arabowie stanowią około 20 procent izraelskiego społeczeństwa. Większość z nich utożsamia się z narodem palestyńskim i od lat podnosi zarzuty o systemową dyskryminację. Najnowszy plan rządu, który zakłada masowe przesiedlenia Żydów na tereny tradycyjnie zamieszkane przez Arabów, budzi wśród tej społeczności ogromny niepokój.
Dodatkowo Smotricz opublikował w mediach społecznościowych wygenerowany przez sztuczną inteligencję filmik zatytułowany „Ahmed ma się czego bać”. Przedstawia on dwóch Arabów ostrzegających się wzajemnie przed planem ministra.
„Osadnicza rewolucja” – kontynuacja polityki na Zachodnim Brzegu
Plan dotyczący Negewu i Galilei to nie pierwsza tego typu inicjatywa Smotricza. Minister od lat promuje politykę osadniczą, którą wcześniej wdrażał na terytoriach Zachodniego Brzegu Jordanu, oficjalnie nazywanych przez Izrael Judeą i Samarią. Tereny te, zamieszkane głównie przez Palestyńczyków, zostały zajęte przez Izrael podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku i od tego czasu pozostają pod izraelską okupacją.
Międzynarodowa społeczność uznaje żydowskie osiedla na Zachodnim Brzegu za nielegalne. Jednak izraelski rząd, zwłaszcza pod wpływem polityków takich jak Smotricz, systematycznie rozbudowuje tam infrastrukturę osadniczą. Palestyńczycy postrzegają te działania jako próbę trwałej aneksji ich ziem i poważną przeszkodę na drodze do utworzenia niepodległego państwa palestyńskiego.
Wybory parlamentarne już w październiku
Zbliżające się wybory parlamentarne, zaplanowane na 27 października, mogą okazać się kluczowe dla przyszłości izraelskiej polityki. Obecny premier Benjamin Netanjahu, rządzący z przerwami od 2009 roku, stworzył po ostatnich wyborach najbardziej prawicową koalicję w historii kraju. W jej skład wchodzi m.in. partia Religijny Syjonizm Becalela Smotricza.
Sondaże wskazują, że zarówno rządząca koalicja, jak i opozycyjny blok skupiony wokół Gadiego Eisenkota, nie mają szans na samodzielne zdobycie większości w 120-osobowym parlamencie. Kluczową rolę mogą odegrać więc ugrupowania arabskie, które mogą wprowadzić około 10 posłów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.