Najpierw huk, potem krzyk. Dramatyczne sceny w Tatrach
O krok od tragedii w Tatrach. Nagranie dwóch mężczyzn spadających stromym Żlebem Kulczyńskiego
Źródło wideo: @listy.portugalskie
Źródło zdj. gł.: @listy.portugalskie
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotę (3 października) około godziny 14. Nagranie pojawiło się na profilu @listy.portugalskie na Instagramie. Jego autorka w rozmowie z nami przyznała, że nagrała je przez przypadek. - Kierowałam się w stronę Zawratu w celu sprawdzenia warunków i kontynuowaniu dalszej wędrówki po ich weryfikacji. Miałam przy sobie pełne wyposażenie górskie. Podczas drogi minęłam ratownika TOPR, który stanowczo odradził, mówiąc, że mieli już w tym dniu dwie reanimacje. Udałam się więc pokornie w stronę Koziej Dolinki i Zadniego Granatu. Nagrywając film z Kozim Wierchem w tle, powiedziałam z żalem - "innym razem". W tym momencie usłyszałam huk i krzyki spadających osób - prawdopodobnie ze Żlebu Kulczyńskiego - dostrzegłam ich już w dolinie - przekazała nam autorka nagrania.
Niebezpieczne zdarzenie w Tatrach
Źródło zdjęcia: @listy.portugalskie
"Ten wypadek mógł się skończyć źle"
Reporter TVN24 Maciej Stasiński o zdarzeniu rozmawiał z ratownikiem TOPR, Edwardem Lichotą. - Mieliśmy zgłoszenie od tych turystów, którzy ulegli wypadkowi. Informacja przyszła taka, że "zsunęliśmy się po stronie śniegu w Żlebie Kulczyńskim, w zasadzie mamy nieliczne otarcia, troszkę poobijani". Jeden z tych turystów miał złamany palec - opisał ratownik. Na miejsce poleciał helikopter, zostawił na miejscu jednego ratownika i poleciał dalej, żeby interweniować w innym miejscu. - Jak już widzimy na tym filmie, ten upadek nie był błahy. Mogło się to skończyć tragicznie. Całe szczęście, że się tylko na tym skończyło, czyli na otarciach, poobijaniach i na złamanym palcu - powiedział Edward Lichota.
Czarna seria wypadków w weekend
W miniony weekend doszło do kilku poważnych wypadków w Tatrach, również śmiertelnych.
W sobotę zginął turysta, który spadł z Zawratu, a w niedzielę w stanie krytycznym do szpitala trafił turysta poszkodowany po upadku w rejonie Koziej Przełęczy. Ratownicy TOPR interweniowali również w kilku innych miejscach.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Trudne warunki
TOPR przypomina, że mimo słonecznej pogody warunki w wyższych partiach Tatr pozostają trudne. W zacienionych miejscach śnieg jest zlodowaciały, a pokryte nim strome odcinki szlaków stanowią poważne zagrożenie. Ratownicy podkreślają, że w stromym terenie wysokogórskim raczki nie są odpowiednim wyposażeniem.
Osoby bez doświadczenia, odpowiednich umiejętności i właściwego sprzętu powinny zrezygnować z wyjścia w wyższe partie Tatr – apelują ratownicy górscy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.