Trump wjechał "Bestią" na tor. Historyczny wyścig w Waszyngtonie
Zawody Freedom 250 Grand Prix stanowią element oficjalnych obchodów 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych. Jest to pierwsza tego rodzaju impreza, która kiedykolwiek odbyła się ulicami amerykańskiej stolicy. W niedzielę po południu na starcie stanęło 25 kierowców. Poprzedniego dnia przeprowadzono próbne starty.
Przed oficjalnym rozpoczęciem rywalizacji Trump rozmawiał z dziennikarzami Fox News na torze wyścigowym. Przypomniał, że właściciel IndyCar Roger Penske od 20 lat marzył o zorganizowaniu wyścigu w Waszyngtonie.
- A kiedy zwrócił się do mnie, zajęło mu to 15 minut - dodał prezydent.
Jak wyglądała trasa wyścigów w Waszyngtonie?
Trump przyznał, że skala imprezy przekroczyła pierwotne założenia: - Trasa jest piękna. Początkowo planowaliśmy, by prowadziła wokół Kapitolu, ale obecna trasa okazała się dużo lepsza. Chcę, żeby wszyscy byli bezpieczni i dobrze się bawili - powiedział.
Tor o długości 2,67 km biegnie wokół parku National Mall, w sąsiedztwie wielu muzeów i pomników. Bolidy wystartowały w okolicy Kapitolu. Zawody obejmują 147 okrążeń, co daje łączny dystans wynoszący ok. 400 km. Przygotowania trwały tygodniami — wykonawcy położyli nową nawierzchnię i przyspawali ponad 200 włazów studzienek kanalizacyjnych.
Ten ostatni zabieg miał kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa zawodników. Kwestię tę wyjaśnił Neil Johnson, profesor fizyki na George Washington University.
- Gdyby włazy nie zostały przyspawane, działałyby jak szybkowar pod ciśnieniem - powiedział. - Mogłyby zostać wystrzelone w samochód niczym pociski balistyczne - dodał, zaznaczając, że w takim scenariuszu kierowca prawdopodobnie zginąłby na miejscu. Informacje o przygotowaniach do wyścigu podały w czwartek "Washington Post" i ABC News.
Czy wibracje zagroziły zbiorom Narodowej Galerii Sztuki?
Trasa przebiega w bezpośrednim sąsiedztwie Narodowej Galerii Sztuki, która przeprowadziła badania oceniające wpływ wibracji generowanych przez bolidy na jej zbiory. Instytucja nie ujawniła wyników tej inspekcji, zapewniła jednak, że podjęto odpowiednie kroki w celu zagwarantowania bezpieczeństwa pracownikom, gościom i eksponatom.
Na ceremonię otwarcia wyścigów prezydent powitał się z kierowcami, a następnie kolumna prezydencka powoli przejechała pierwsze okrążenie trasy. Trump i Melania zasiedli w prezydenckiej limuzynie "Bestia". Start wyścigu ogłosiła burmistrzyni Waszyngtonu Muriel Bowser słowami: - Kierowcy, na miejsca! Po jej wezwaniu prezydent zamachał zieloną flagą.
Niedziela w stolicy USA obfitowała w dodatkowe atrakcje związane z rocznicą niepodległości. Nad Waszyngtonem zaplanowano siedem okolicznościowych przelotów samolotów, w tym prezydenckiego Air Force One oraz bombowca B-2. Na kilka godzin wstrzymano loty na pobliskim lotnisku im. Reagana. W związku z imprezą zamknięto wiele ulic w centrum miasta.
Organizatorzy i uczestnicy zgodnie podkreślają wyjątkowość całego przedsięwzięcia — tego rodzaju doświadczenia, ich zdaniem, można zaznać tylko raz w życiu. Wyścigi zamykają cykl letnich obchodów 250-lecia niepodległości, który zainaugurowano w czerwcu galą mieszanych sztuk walki zorganizowaną przy Białym Domu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.