PunchReps ask FG to crack down on fake, adulterated food productsThe Jerusalem PostIran prolongs talks in stalemate to punish Trump ahead of US midterms, officials sayESPNFree agents: Stroud, Miller lead top options to addInquirerPagasa: Northern portions of PH to be most affected by RosalRTP DesportoFC Porto vence PSV na Youth LeagueESPN DeportesKonaté habla de la "mala suerte" de Real Madrid con los árbitrosDaily MaverickBAIL DENIED: ‘Dangerous pattern’: Shadrack Sibiya denied bail over threats and wiped cellphoneInquirer EntertainmentChristiane Amanpour says she’s leaving CNN after 43 yearsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-Nachrichtenstudion-tvRegierung räumt Versäumnisse ein: Frankreich arbeitet Krawalle in Untersuchungsausschuss aufANSA SportEuropa League: il danese Krogh arbitra la Juve, greco Fotias per il MilanGolem.deAnzeige: Nur bis Donnerstag | Amazon verkauft smarten Luftreiniger zum reduzierten Preis
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

Pięć godzin dziennie w sieci. Ekspertka o wynikach raportu "Między faktem a feedem"

Translate
dziecko telefon komorka shutterstock_2709763561_1

Fereniec-Błońska: W tej chwili młodzi deklarują, że od 40 do 60 procent z nich spotyka się z treściami przemocowymi

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Młodzi ludzie spędzają w internecie średnio pięć godzin dziennie, a ponad połowa badanych zaczyna dzień od telefonu. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie dzieci i nastolatków. - Ich rodzice sami nie mają dobrych nawyków, sami siedzą cały czas w telefonie, a później ich krytykują - mówiła Katarzyna Fereniec-Błońska, współautorka raportu "Między faktem a feedem", w programie "Wstajesz i wiesz". Ekspertka zwróciła również uwagę na zainteresowanie młodych teoriami spiskowymi i ich podatność na dezinformację.

Katarzyna Fereniec-Błońska, współautorka raportu "Między faktem a feedem", opowiedziała w TVN24 o tym, w jaki sposób młodzi ludzie korzystają z mediów społecznościowych, skąd czerpią wiedzę o świecie i jakie zagrożenia napotykają w internecie.

Jak podkreśliła, choć wyniki badań pokazują wiele niepokojących zjawisk, można dostrzec w nich również pozytywne sygnały. - Młodzi są bardzo świadomi tego, jak działają media społecznościowe i algorytmy - powiedziała.

Zaznaczyła, że nastolatkowie zdają sobie sprawę z mechanizmów dobierania treści, a wielu z nich przyznaje, że spędza w sieci zbyt dużo czasu i odczuwa przeciążenie informacjami. Zdaniem ekspertki taka świadomość może być punktem wyjścia do zmiany nawyków.

Młodzi nie szukają informacji. Znajdują ich algorytmy

Z badań omówionych w programie wynika, że młodzi ludzie spędzają w internecie średnio pięć godzin dziennie. Ponad połowa badanych przyznaje, że sięga po telefon już po przebudzeniu, a dzień kończy przeglądaniem mediów społecznościowych.

Fereniec-Błońska zwróciła jednak uwagę, że istotny jest nie tylko czas spędzany przed ekranem, lecz także sposób korzystania z platform internetowych.

- Oni sięgają po telefon głównie dla rozrywki, dla relaksu, dużo rzadziej po informacje, po newsy, a mimo tego te newsy do nich docierają - wyjaśniła.

Katarzyna Fereniec-Błońska we "Wstajesz i wiesz", 20.10.2026r.

Jak mówiła, zjawisko to określa się mianem "news finds me", czyli sytuacji, w której użytkownik nie poszukuje samodzielnie wiadomości, lecz otrzymuje je za pośrednictwem algorytmów. Problemem jest również sposób prezentowania informacji. Poważne doniesienia o wydarzeniach na świecie pojawiają się pomiędzy memami i zabawnymi nagraniami. W rezultacie odbiorcy mają niewiele czasu na zastanowienie się, czy dana wiadomość jest prawdziwa, ponieważ niemal natychmiast wyświetla się kolejna treść.

Ekspertka wskazała również, że media społecznościowe szczególnie promują materiały wywołujące silne emocje. Młodzi użytkownicy są więc stale wystawieni na intensywne bodźce informacyjne i emocjonalne.

Memy, newsy i teorie spiskowe. Co przyciąga młodych?

Współautorka raportu zwróciła uwagę na rodzaje treści, które najbardziej interesują młodych użytkowników internetu. Wśród trzech najczęściej wskazywanych kategorii znalazły się memy, wiadomości oraz materiały przedstawiające rzekomo ukryte kulisy wydarzeń.

- Teorie spiskowe (…) były wskazywane świadomie przez młodych jako treści, które ich interesują, zatrzymują, które, jakby się pojawiły w feedzie, rzeczywiście znalazłyby ich uwagę - powiedziała.

Fereniec-Błońska wyjaśniła także, że młodzi ludzie mają ograniczone zaufanie do informacji pojawiających się w internecie. Wiedzą, że algorytmy mogą wpływać na ich zachowania, ale jednocześnie przy ocenie wiarygodności wiadomości często kierują się reakcjami innych użytkowników.

Znaczenie ma dla nich to, co oglądają znajomi, co jest wielokrotnie udostępniane i pod czym pojawia się dużo komentarzy.

Zdaniem ekspertki taki mechanizm może sprzyjać rozprzestrzenianiu dezinformacji, ponieważ popularność treści i liczbę reakcji można sztucznie zwiększać.

Nieufność wobec polityków i mediów. Ekspertka ostrzega

Podczas rozmowy poruszono również kwestię zaufania młodzieży do instytucji publicznych oraz jej stosunku do demokracji. Fereniec-Błońska wskazała, że przekonanie o niesprawiedliwości świata, brak zaufania do polityków i mediów oraz poczucie niewielkiego wpływu na rzeczywistość mogą sprzyjać postawom antydemokratycznym.

- Jeśli nie ufam mediom, nie ufam politykom, to łatwiej mi wierzyć, że są jakieś siły, które tym wszystkim sterują - wyjaśniła.

Ekspertka mówiła także o grupie młodych osób, które uważają, że rządy jednego przywódcy byłyby lepszym rozwiązaniem niż ustrój demokratyczny.

Jak zaznaczyła, inne badania wskazują również na zmiany poglądów politycznych części młodego pokolenia, w tym rosnące zainteresowanie skrajną prawicą wśród młodych mężczyzn.

Nawet 60 procent młodych styka się z przemocowymi treściami

Zdaniem współautorki raportu konieczne są działania ograniczające dostęp najmłodszych użytkowników do platform społecznościowych, a także regulacje dotyczące publikowanych na nich materiałów.

Jak przekazała, od 40 do 60 procent młodych respondentów deklaruje, że co najmniej raz w tygodniu styka się z treściami przemocowymi, nienawistnymi wobec określonych grup lub z tak zwanymi patotreściami.

Fereniec-Błońska oceniła, że bez ograniczenia skali takich zjawisk trudno będzie skutecznie przeciwdziałać ich konsekwencjom. Drugim niezbędnym elementem jest, jej zdaniem, edukacja medialna, która powinna uczyć młodych ludzi rozpoznawania manipulacji, weryfikowania informacji i świadomego korzystania z internetu.

Rodzice sami siedzą w telefonach. "Później ich krytykują"

Rozmówczyni podkreśliła, że problem nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych nie dotyczy wyłącznie najmłodszych. Jak zauważyła, dorośli również spędzają dużo czasu w internecie, co utrudnia im kształtowanie zdrowych nawyków u dzieci.

Wspomniała o innym badaniu, w ramach którego rozmawiano z dziećmi i nastolatkami na temat ich codziennego korzystania z technologii.

- Ich rodzice sami nie mają dobrych nawyków, sami siedzą cały czas w telefonie, a później ich krytykują - relacjonowała ekspertka.

Zwróciła uwagę, że rodzice często reagują dopiero wtedy, gdy zauważą, że dziecko spędza w internecie zdecydowanie za dużo czasu. Znacznie rzadziej podejmują wcześniejsze rozmowy o tym, czym są media społecznościowe, jakie mechanizmy nimi rządzą i jak korzystać z nich w bezpieczny oraz świadomy sposób.

Według Fereniec-Błońskiej to właśnie brak takich rozmów, połączony z niewłaściwymi nawykami dorosłych, stanowi dodatkowe wyzwanie w edukacji cyfrowej młodego pokolenia.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.