PunchPolice seek help to reunite lost child with family in AnambraCNN TürkHava Durumu (20-09-2026)The Jerusalem PostYom Kippur is about the freedom to choose, former Gaza hostages Keith and Aviva Siegel tell 'Post'וואלהיום כיפור בדרכים: מתי יפסקו הרכבות, האוטובוסים והטיסות?RTP DesportoPortugal lidera eliminatória com El Salvador em "excelente dia"Sözcüİktidar ile DEM arasında 'operasyon' çatlağıUOLAtaque de drones mata 2 e atinge refinaria de petróleo em MoscouColliderAnya Taylor-Joy's $168M Sci-Fi Masterpiece Is Officially the Best Movie Nobody WatchedHipertextualWindows 11 por fin te permitirá darle un uso realmente útil a la tecla de CopilotFootball ItaliaJuventus team news: Grabara blow, Gonzalez edges Conceicao and Kolo Muani returnsHet Laatste NieuwsTien leeuwen gestorven in Tanzania na mogelijke vergiftigingHong Kong Free PressIn Pictures: Hong Kong pays final respects to former city leader Tung Chee-hwa
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 20, 2026

Trump szuka „cara od AI”. Zaskakująca zapowiedź prezydenta USA

Translate

Donald Trump ogłosił, że zamierza powołać specjalne Siły AI na wzór Sił Kosmicznych oraz mianować „cara od AI”. Prezydent USA podkreślił, że nie planuje ograniczać rozwoju sztucznej inteligencji, lecz chce ją wspierać i nadzorować.

Trump szuka „cara od AI”. Zaskakująca zapowiedź prezydenta USA

Donald Trump, zdj. MANDEL NGAN /AFP/East News

Siły AI na wzór Sił Kosmicznych

W sobotę Donald Trump opublikował na swoim portalu Truth Social obszerny wpis, w którym przedstawił plany dotyczące rozwoju sztucznej inteligencji w USA. Prezydent USA zapowiedział utworzenie Sił AI na wzór Sił Kosmicznych, które powołał podczas swojej pierwszej kadencji. 

„W tym celu powołuję Siły AI, podobnie jak zrobiłem to z Siłami Kosmicznymi, które odniosły ogromny SUKCES w mojej pierwszej kadencji” – napisał Trump.

Osoby o wysokim IQ mogą starać się o posadę „cara od AI”

Trump nie sprecyzował jednak, jakie dokładnie zadania miałyby realizować nowe Siły AI, ani jaki miałby być ich charakter. Zapowiedział również, że wkrótce powoła „cara od AI”, czyli osobę odpowiedzialną za koordynację polityki w zakresie sztucznej inteligencji. Dodał, że zgłaszać mogą się osoby o wysokim IQ.

Prezydent stanowczo podkreślił, że nie zamierza ograniczać rozwoju tej technologii. „Nie będziemy w żaden sposób hamować ani tłumić rozwoju tej niesamowitej branży. Będziemy ją wręcz pielęgnować, wspierać i czuwać nad jej rozwojem! Będziemy jednak również szukać ZŁEGO i możemy to robić bardzo łatwo dzięki naszemu już istniejącemu systemowi wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i cywilnych” – zapewnił Trump.

W swoim wpisie porównał obawy dotyczące bezpieczeństwa AI do „szwindli”, jakimi – jego zdaniem – były m.in. afera dotycząca jego powiązań z Rosją czy obawy związane ze zmianami klimatu.

„Górujemy nad Chinami”

Trump określił sztuczną inteligencję jako „kolejną rewolucję przemysłową”, porównując jej znaczenie do internetu, ale podkreślając, że AI będzie „jeszcze większa i bardziej wpływowa, potencjalnie sięgając 25 proc. PKB naszego kraju”. 

„Górujemy nad Chinami i resztą świata i zamierzam to utrzymać!” – zapowiedział były prezydent.

Warto przypomnieć, że rolę „cara od AI”, czyli doradcy w Białym Domu koordynującego politykę w tym obszarze, pełnił już wcześniej inwestor z Doliny Krzemowej David Sacks, znany przeciwnik regulacji branży.

Debata o bezpieczeństwie AI trwa

Deklaracje Trumpa pojawiają się w momencie, gdy w Stanach Zjednoczonych trwa gorąca debata na temat regulacji i bezpieczeństwa sztucznej inteligencji. W piątek gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał dekret mający na celu ustanowienie przepisów dotyczących bezpieczeństwa nowych modeli AI, w tym potencjalnego wymogu stworzenia „wyłączników” dla najbardziej zaawansowanych systemów.

Tymczasem Trump konsekwentnie zbywa obawy dotyczące ryzyka szybkiego rozwoju i braku regulacji, mimo apeli szefów największych firm AI o spowolnienie rozwoju i koordynację odpowiednich środków nadzoru.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.