Jest decyzja komisji w sprawie Glapińskiego. Posłanka PiS mówi o "paraliżu NBP"
Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej w piątek przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Wnosi o pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej.
We wtorek komisja zakończyła zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchiwanie świadków oraz przeprowadziła dyskusję na temat projektu sprawozdania.
Co powiedziała posłanka PiS?
Zastępczyni przewodniczącego komisji Iwona Arent (PiS), komentując decyzję komisji, powiedziała: "De facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu". — Komisja doprowadziła do tego, żeby postawić prezesa przed Trybunałem Stanu właśnie po to, żeby zdestabilizować sytuację finansową w naszym kraju, żeby okraść Polaków — stwierdziła.
— Chodzi też o to, żeby złoto, które jest w NBP, żeby wyjechało do Niemiec, żeby przejęły to inne kraje, kraje europejskie, nasze złoto. To skok na Polaków, na pieniądze Polaków — mówiła.
Czytaj nas częściej w Google
Poinformowała, że jej partia złożyła wniosek mniejszości, w którym przekonuje, iż całe postępowanie komisji jest wbrew przepisom prawa. PiS przywołuje przy tym wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepisy ustawy o TS w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności prezesa NBP. Arent zaznaczyła, że w toku prac komisji "żaden ze świadków nie potwierdził stawianych zarzutów".
Czytaj więcej:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.