Tajemnicze spotkanie szefa MON z Donaldem Trumpem. "Warto to przeciąć"
— To chyba było kurtuazyjne spotkanie, skoro notatka nie trafiła do MSZ ani Pałacu Prezydenckiego, co dla mnie jest oczywiste, jeśli to nie było oficjalne czy nawet robocze spotkanie — stwierdziła Leo.
Pytana, czy w koalicji są obawy o lojalność PSL, odpowiedziała: — PSL pokazało, że jest lojalnym koalicjantem. Mimo że jest najbardziej konserwatywną partią w koalicji 15 października, niejednokrotnie pokazało, jak chociażby w dyskusji dotyczącej statusu osoby najbliższej, że da się i że rozmowa ma sens.
Czytaj nas częściej w Google
Tajemnicze spotkanie szefa MON z Donaldem Trumpem
Adam Bielan 23 września napisał w serwisie X, że pomógł zorganizować spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z politykiem znacznie ważniejszym od Pete'a Hegsetha. Nazwiska nie podał.
Później Nikodem Rachoń, doradca Karola Nawrockiego, potwierdził w Polsat News, że uczestniczył w spotkaniu i zawęził listę możliwych rozmówców do trzech nazwisk, wśród których był Donald Trump. Zagadkę rozwiązał 1 października sam Kosiniak-Kamysz. Wyjaśnił, że rozmawiał z prezydentem USA przy okazji marcowej uroczystości uhonorowania Michaela Ollisa, amerykańskiego żołnierza, który zginął, osłaniając polskiego oficera w Afganistanie.
Jak pisaliśmy we wtorek w Onecie, kolejne oświadczenia członków polskiego rządu coraz bardziej komplikują obraz rozmowy Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Pojawiła się wersja, że amerykański prezydent miał przekonywać szefa PSL do opuszczenia koalicji rządzącej i przyłączenia się do prawicy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.