Zawyły syreny, ewakuowano szkołę. Dyrektor: Uczymy się tych procedur

Na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego w czwartek zostały włączone syreny alarmowe w związku z zagrożeniem podczas ataku Rosji w Ukrainie, a mieszkańcy obydwu województw otrzymali alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. W 8 LO w Lublinie w wyniku tych wydarzeń doszło do ewakuacji uczniów i pracowników szkoły.
- W sytuacji, kiedy pojawił się sygnał modulowany, postanowiłem przekazać te informacje najbliższym współpracownikom i ogłosiliśmy alarm w szkole - przekazał dyrektor 8 LO w Lublinie Kamil Dąbrowski w rozmowie z reporterem WP Pawłem Buczkowskim. - Wszyscy opuścili budynek, wszystkie sale zostały sprawdzone, nikt w budynku nie pozostał - wyjaśnił dyrektor placówki.
Gdy zdecydowano o powrocie do budynku w bezpieczne miejsca, "szkoła została podzielona na trzy części". - Część osób jest w piwnicy, część jest na bezpiecznym korytarzu, a część w sali gimnastycznej, gdzie nie ma szklanych okien - podkreślił Kamil Dąbrowski.
Oceniając postawę osób przebywających w szkole, dyrektor przekazał, że "zareagowali bardzo odpowiedzialnie, bo rozumieją, jakie mogą być zagrożenia". - W związku z czym po prostu opuścili budynek w ciszy, spokoju, bez jakiejś większej paniki - dodał.
Odnosząc się do całego zdarzenia, dyrektor przekazał: - Uczymy się tak naprawdę tych procedur, bo ta sytuacja też jest dla nas nowa, więc na bieżąco staramy się reagować w takich sytuacjach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.