Episkopat apeluje do resortu edukacji ws. lekcji religii. "Niezwłocznie"

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski zwróciło się o pilne przywrócenie odpowiedniej rangi lekcjom religii w szkołach i wyraziło obawy wobec decyzji Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczącej edukacji zdrowotnej.
Biskupi stwierdzili, że lekcje religii są prawem uczniów oraz rodziców i pomagają w kształtowaniu wartości, natomiast zmiany MEN prowadzą do marginalizacji tego przedmiotu.
W lipcu 2024 roku wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące religii i etyki w szkołach, a od 2026/2027 edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa dla wszystkich uczniów, z możliwością decyzji rodziców o udziale w lekcjach zdrowia seksualnego.
"U progu nowego roku szkolnego i w obliczu poważnych wyzwań stojących przed wychowaniem, Prezydium Konferencji Episkopatu Polski czuje się zobowiązane zabrać głos w duchu pasterskiej troski o młode pokolenia w naszej Ojczyźnie" - czytamy w oświadczeniu "Młody człowiek zasługuje na więcej", opublikowanym w poniedziałek na stronie internetowej Episkopatu.
W oświadczeniu, pod którym podpisali się przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda, zastępca przewodniczącego abp Józef Kupny i sekretarz generalny KEP bp Marek Marczak, autorzy przypomnieli, że "Kościół od wieków towarzyszy młodemu człowiekowi w jego drodze do dojrzałości, nie jako instytucja roszcząca sobie prawa do monopolu wychowawczego, lecz jako wspólnota, która w Ewangelii odkrywa najpełniejszy obraz człowieka i dąży do jego realizacji".
Biskupi apelują do MEN. "Niezwłocznie"
Zaznaczyli, że "lekcje religii nie są przywilejem Kościoła", lecz "konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców, wynikającym z zasady wolności sumienia i wyznania oraz prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami".
Zdaniem biskupów lekcje religii "pomagają kształtować sumienie, uczą odpowiedzialności, budują hierarchię wartości". Dodali, że lekcje te nie służą wyłącznie osobistej formacji wierzących, lecz "pozwalają lepiej poznawać historię Polski i Europy, literaturę, sztukę, etykę społeczną i wiele innych obszarów kultury", a także pomagają lepiej rozumieć samego siebie, odnajdywać sens życia, pogłębiać rozumienie swojej wiary.
"W tym kontekście, z niepokojem płynącym z troski o młode pokolenia, obserwujemy działania Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nakaz umieszczania lekcji religii przed lub po innych zajęciach szkolnych, redukcja wymiaru nauczania do jednej godziny tygodniowo, możliwość łączenia klas oraz usunięcie oceny z religii ze średniej ocen prowadzą do ich marginalizacji w polskiej szkole. Dlatego apelujemy o niezwłoczne przywrócenie właściwego miejsca tym zajęciom i podjęcie realnego dialogu z przedstawicielami wspólnot religijnych" - czytamy w oświadczeniu.
Jego autorzy podkreślili, że zdecydowanie popierają obywatelski projekt ustawy dążący do zagwarantowania każdemu uczniowi zajęć szkolnych kształtujących aksjologiczny fundament życia w ramach lekcji religii lub etyki.
KEP pisze do ministerstwa edukacji. "To niepokoi"
Biskupi odnieśli się również do faktu, że od 1 września edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów. Zaznaczyli, że doceniają potrzebę edukacji zdrowotnej w szkole i jej znaczenie dla profilaktyki chorób, zdrowia psychicznego oraz odpowiedzialnych postaw społecznych. Jednocześnie zastrzegli, że ich obawy dotyczą "wizji człowieka, małżeństwa i rodziny, jaka wyłania się z założeń programowych oraz publikowanych podręczników".
"Z troską i niepokojem przyjmujemy decyzję Ministerstwa Edukacji Narodowej o obowiązkowym charakterze przedmiotu edukacja zdrowotna od 1 września bieżącego roku. Zwracamy uwagę, że problemu nie rozwiązuje pozostawienie modułu dotyczącego seksualności jako nieobowiązkowego. Wychowanie tak wrażliwej sfery ludzkiego życia musi szanować prawo rodziców do decydowania o jego kształcie" - stwierdzili.
Według biskupów seksualność powinna być przedstawiana w perspektywie relacji małżeńskich i rodzinnych. "Niepokoi także brak jednoznacznego stanowiska, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny" - dodali.
"Prosimy zatem rodziców o nieustanne czuwanie nad edukacją własnych dzieci w tak ważnej i zarazem wrażliwej sferze życia. Zwracamy ponadto uwagę, że przy tworzeniu założeń programowych zabrakło szerokiego dialogu ze środowiskami odpowiedzialnymi za wychowanie. Postulaty i prośby Kościoła rzymskokatolickiego nie zostały uwzględnione" - stwierdzili.
Reformy w szkołach. Pojawią się nowe zajęcia
W lipcu 2024 r. minister edukacji Barbara Nowacka podpisała rozporządzenie, zgodnie z którym lekcje religii i etyki mogą być organizowane w grupach międzyoddziałowych, a ocena z nich nie jest wliczana do średniej na świadectwie szkolnym. Od 1 września 2025 r. lekcje religii i etyki odbywają się w wymiarze jednej godziny tygodniowo, bezpośrednio przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych.
W reakcji na wprowadzone przez MEN zmiany Stowarzyszenie Katechetów Świeckich przygotowało projekt ustawy "Tak dla religii i etyki w szkole". Projekt zakłada dwie obowiązkowe lekcje religii lub etyki w tygodniu. Lekcje miałyby być obowiązkowe w przedszkolach, szkołach podstawowych i ponadpodstawowych, z wyjątkiem szkół dla dorosłych. Ocena z tych przedmiotów miałaby być umieszczana na świadectwie szkolnym, uwzględniana przy promocji do następnej klasy i wliczana do średniej ocen. Pod obywatelskim projektem ustawy podpisało się 500 tys. osób.
9 kwietnia br. ministra edukacji Barbara Nowacka ogłosiła, że od nowego roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa dla wszystkich uczniów, ale o udziale w lekcjach dotyczących zdrowia seksualnego decydować będą rodzice lub sami pełnoletni uczniowie.
"Polityczny WF": Dyrektor szkoły rozstrzygnie, czy TK jest legalny? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.