W Krakowie pierwszy raz od 1939 roku nie wybrzmiał hejnał

12 godzin - na tyle w Krakowie zapanowała cisza po masakrze na Rynku Głównym. 24-letni Michał O. zastrzelił tam wczoraj 6 osób, a 15 ranił. Kilku z poszkodowanych walczy o życie. Ze względu na żałobę w mieście hejnał mariacki nie był grany od godz. 21:00 w sobotę do godz. 9:00 dziś. To pierwsza taka przerwa od 1939 roku.
Fot. Michał Gąciarz, Polska Press /East News
12-godzinna cisza po tragedii w Krakowie
Pierwszy raz od 87 lat - od 1939 roku - przerwany został hejnał mariacki. Nie był grany od 7 listopada od godz. 21:00 do dziś, 8 listopada, do godz. 9:00 ze względu na żałobę po strzelaninie, do której doszło w sobotę ok. godz. 15:00. Michał O., 24-latek z Ostrowca Świętokrzyskiego, zabił 6 osób i ranił 15, wjeżdżając czarnym Subaru na płytę Rynku Głównego. Wśród rannych są również dorożkarze. Walczą o życie.
To była zwykła, jesienna sobota, więc rynek był pełen turystów. Michał O., w kasku i w ubraniu taktycznym, strzelał do przypadkowych osób. Miał pozwolenie na broń sportową. W jego mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono trzy ciała: jego 53-letniego ojca, 52-letniej matki i 21-siostry, a także wiele sztuk broni.
Tradycyjnie krakowski hejnał rozbrzmiewa z wieży Kościoła Mariackiego co godzinę, a jego melodia urywa się w połowie. To na pamiątkę legendarnego hejnalisty, który miał zostać trafiony strzałą podczas najazdu tatarskiego. Hejnał na trąbce wykonują strażacy pełniący służbę na wieży Kościoła Mariackiego. Zgodnie z tradycją melodia grana jest w cztery strony świata: dla króla, burmistrza, przybywających do Krakowa gości oraz komendanta straży pożarnej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.