Lodowce w Alpach się topią. Ekspert: Do końca wieku znikną całkowicie

Według naukowców alpejskie lodowce wkrótce mogą zniknąć całkowicie, a proces ten da się spowolnić, lecz jego odwrócenie jest coraz mniej prawdopodobne.
Tylko w tym roku szwajcarskie lodowce straciły 5,5 proc. swojej masy. To drugim taki wynik w historii tamtejszych pomiarów.
Metody takie jak osłanianie lodowców nie rozwiązują problemu - pomóc może tylko ograniczenie emisji dwutlenku węgla, choć może być już za późno.
Szwajcarskie lodowce są "naprawdę piękne", ale zagrożone rychłym wyginięciem - uważa glacjolog prof. Petri Pellikka z Uniwersytetu Helsińskiego. Według niego obecnie mamy do czynienia z wyjątkowo szybkim znikaniem pokrywy lodowej w Alpach.
"Wyjątkowy" spadek masy lodowców. Drugi w historii
Szwajcaria ma 1289 lodowców, z których 166 jest od lat stale monitorowanych. Z danych zajmującego się ich badaniem instytutu Glamos wynika, że tylko w tym roku straciły one 5,5 proc. swej lodowej masy. To drugi w historii procentowy spadek. W ciągu minionych pięciu lat stopniała niemal jedna piąta lodowców.
Według eksperta jest to "dokładnie ten sam trend, który już obserwowano na początku lat 2000", jednak "ostatni spadek [ich masy - red.] jest naprawdę wyjątkowy" - podkreśla prof. Pellikka.
Zanikanie lodowców może mieć poważne konsekwencje, takie jak niedobory wody pitnej w Europie środkowej, ale też zagrożenie produkcji prądu przez elektrownie wodne. Problemy z nawadnianiem są też poważnym zagrożeniem dla produkcji żywności.

Porównanie rozmiaru lodowca Les Diablerets w Szwjcarii w 2022 roku (zdjęcie z lewej) i w 2026 rokuFabrice CoffriniAFP
Zanikanie lodowców może też prowadzić do katastrof podobnych do tej z Nepalu. W sierpniu zawalił się jeden z tamtejszych lodowców. Kiedy do tego doszło, masa lodu wymieszkanego z wodą, ziemią i kamieniami runęła w dolinę, tworząc powódź błyskawiczną.
"To nie była zwykła powódź. Z falami osiągającymi 20-30 metrów, o prędkości dochodzącej do 180 kilometrów na godzinę to był kataklizm o prędkości tornada - coś, co wielu słusznie nazywa "himalajskim tsunami". To kataklizm o skali całkowicie wykraczającej poza żywą pamięć w Nepalu - mówił wówczas minister spraw zagranicznych tego kraju Shisir Khanal.
W kataklizmie zginęło ponad 1400 osób, ostateczny bilans wciąż nie jest znany.
W Europie może dochodzić do podobnych sytuacji, ponieważ "lodowiec pełni rolę zbiornika wodnego i swego rodzaju tamy". Kiedy topnieje lub się zapada "duże masy wody topniejącej lub jezior spiętrzonych przez lodowiec mogą następnie opaść do doliny i wywołać powodzie oraz osuwiska błotne" - przestrzega prof. Pellikka.
Przestaną istnieć jeszcze w tym stuleciu. Czasu jest coraz mniej
Choć w niektórych miejscach próbuje się ratować lodowce chociażby przez osłanianie ich specjalnymi kocami - taki eksperyment przeprowadzono między innymi na lodowcu Zugspitze w Niemczech - to nie rozwiąże problemu.
Naukowiec uważa, że jedynym wyjściem jest ograniczenie ilości dwutlenku węgla w atmosferze, czyli zmniejszenie zużycia paliw kopalnych oraz zwiększenie zalesienia.
Według glacjologa nie mamy już jednak czasu, by całkowicie odwrócić ten trend. Alpejskie lodowce mogą całkowicie zniknąć jeszcze w tym stuleciu - uważa prof. Petri Pellikka.
Źródło: Yle, Glamos
"Polityczny WF": Afera pod koniec wywiadu z Lechem Wałęsą. "Jak wy śmiecie!"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.