Vance o ewentualnym starcie w wyborach prezydenckich
Regionalne
Więcej
J.D. Vance o wojskach USA w Polsce. "Ameryka nie może być policjantem świata"
Źródło wideo: TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Samuel Corum / POOL
W zaplanowanych na 3 listopada wyborach połówkowych Amerykanie wybiorą wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów i jedną trzecią Senatu. Vance w rozmowie ze stacją NBC News w czwartek przyznał, że "zawsze trudno jest wygrać wybory w połowie kadencji, gdy sprawuje się władzę w Białym Domu oraz kontroluje Senat i Izbę Reprezentantów".
Zapytany przez stację, czy słaby wynik republikanów 3 listopada wpłynie na jego polityczne plany, uniknął jednoznacznej odpowiedzi. - Takie decyzje podejmuje się, gromadząc jak najwięcej informacji i starając się dokonać mądrego wyboru. Niezależnie od tego, co wydarzy się w ciągu najbliższych 35 dni, pojawią się nowe informacje i kwestie, w oparciu o które trzeba będzie podjąć decyzję - powiedział wiceprezydent USA. W dalszej części wywiadu zaznaczył, że po wyborach będzie miał "nowe informacje, które trzeba będzie wziąć pod uwagę".
"42-letni Vance konsekwentnie podkreśla, że skupia się na swoich obowiązkach wiceprezydenta i wspieraniu partii w wyborach połówkowych, a decyzję o ewentualnym starcie w wyborach prezydenckich w 2028 roku podejmie dopiero po zakończeniu" połówkowych - pisze portal NBC News.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Kto prowadzi w sondażach
Obecnie sytuacja polityczna w USA jest korzystniejsza dla demokratów. Republikanie pozostają w tyle w ogólnokrajowych i stanowych sondażach przed listopadowymi wyborami. Opublikowany 21 września sondaż Reuters/Ipsos wykazał, że 43 proc. wyborców zamierza poprzeć demokratycznych kandydatów do Kongresu, wobec 35 proc. wskazujących na republikanów. Również badanie "New York Times"/Siena College pokazało przewagę demokratów na poziomie blisko dziewięciu punktów procentowych w głosowaniu ogólnym do Kongresu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.