Krowy na wyspie otoczonej przez rekiny i krokodyle. "Byliśmy w szoku"

Niewielka wyspa Snapper znajduje się około 3 kilometry od ujścia rzeki Daintree na wschodnim wybrzeżu Australii w stanie Queensland. To popularny cel turystycznych wypraw biwakowych, skrawek lądu odwiedzany między innymi przez wędkarzy i obserwatorów ptaków. Niedawno turyści natknęli się tam na dwa znacznie większe zwierzęta.
Zaskakujące spotkanie u wybrzeży Australii. Zwierzęta ze znacznikami
W piątek, w trakcie rodzinnego wypadu wypoczywający na wyspie Australijczycy wśród zarośli wypatrzyli dwie krowy rasy Brahman.
"Byliśmy w szoku" - opowiedziała serwisowi ABC turystka Jayne Miller. Kobieta sądzi, że zwierzęta mogły dostać się na wyspę kilka miesięcy temu, kiedy przez region przetaczały się intensywne powodzie.
Możliwe, że jedna z fal powodziowych w marcu porwała krowy z hodowli i wyniosła na morze. Zrządzeniem losu udało im się dopłynąć do wysepki.
Kobieta napoiła napotkane krowy wodą, którą miała przy sobie, przed wyjazdem z wyspy zostawiła im również trochę zapasów jedzenia. Zauważyła, że zwierzęta miały przypięte do uszu znaczniki, jednak nie była w stanie określić, jakie dokładnie.
O obecności bydła na tej niewielkiej, liczącej nieco ponad pół kilometr kwadratowego wyspie, turyści poinformowali lokalne służby leśne. Nie wiadomo jednak, czy i ewentualnie kiedy krowy wrócą na stały ląd.
Krowy na wyspie. Wokół rekiny i krokodyle
Bydło rasy Brahman wywodzi się z Indii. Znane jest ze swojej wytrzymałości i odporności na ciężkie warunki klimatyczne, więc hodowane jest na wielu kontynentach, również tam, gdzie zwierzęta innych gatunków by nie przetrwały. Ich obecność w Australii nie jest więc niczym dziwnym.
Jednak fakt, że udało im się przetrwać powódź, a do tego jeszcze pokonać wody zamieszkane przez najgroźniejsze drapieżniki Australii, budzi zdumienie. W tej części kraju żyje wiele krokodyli różańcowych - najagresywniejszego gatunku tych gadów; w przybrzeżnych wodach pływają też najgroźniejsze gatunki rekinów, w tym żarłacze białe, tygrysie czy tępogłowe.

Australijska wyspa Snapper w stanie QueenslandRobert LinsdellWikimedia Commons
Mimo wszystko krowy dotarły na ląd i według świadków radzą tam sobie całkiem dobrze: "One dość skutecznie się odżywiają i poją - na szczęście w tym roku dużo padało, więc jest [tam] dużo wody i trawy" - dodała Miller.
Poinformowany wydział leśnictwa stanu Queensland próbuje dotrzeć do właścicieli zwierząt. Jeszcze nie wiadomo, czy i ewentualnie kiedy krowy zostaną odtransportowane na stały ląd. Kobieta, która się na nie natknęła, sądzi że potrzebna będzie do tego jakaś barka, ale jak dotąd nie wiadomo o żadnych staraniach w tej kwestii.
Choć słynące z wytrzymałości krowy tej rasy wciąż narażone są na ryzyko, jeśli zostaną na wyspie dłużej. Zagrożeniem są nie tylko krokodyle czy rekiny, ale też możliwe okresy suszy, co grozi niedoborem wody i pokarmu.
Źródło: ABC
"Polska nie jest wolnym krajem". Weszliśmy do miasteczka przy Trybunale KonstytucyjnymINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.