Marcin Horała komentuje ruch Donalda Tuska. "Boi się jak ognia"
Horała pytany był m.in. o sprawę spotkania przywódców USA, Rosji i Chin. W rozmowach Onetu z przedstawicielami rządu słyszymy wręcz obawy, że to może być "Jałta 2". Poseł stwierdza, że takie negocjacje potencjalnie mogą być niebezpieczne dla Polski. — Ale czy tak będzie, zobaczymy po efekcie tych negocjacji — zaznacza.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Polityk przyznaje, że amerykańska administracja obecnie wywiera naciski na Ukrainę, co Kijowowi nie służy. — Tylko już to wszystko przeżywaliśmy po tej nieudanej rozmowie w Białym Domu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem. Tam chyba przez chwilę była w ogóle wstrzymana pomoc amerykańska dla Ukrainy, a potem się "odwstrzymała" — wskazuje.
Czytaj nas częściej w Google
Marcin Horała o niechęci do Donalda Trumpa. "Trudno się dziwić"
Horała podkreśla, że nie należy bagatelizować sytuacji, ale nie warto też "nadmiernie się podniecać". — Mam wrażenie, że ponieważ znacząca część elit europejskich i polskich nie lubi za bardzo Donalda Trumpa za jego poglądy i osobowość, to ma tendencje nadmiernego ekscytowania się wszystkim tym, co można słusznie lub niesłusznie mu zaliczyć za błąd, czy złe działanie — mówi.
Jak wskazuje, wcale nie dziwi go ta niechęć do Trumpa. — Szczerze mówiąc, trudno się dziwić, jest to polityk, którego trudno lubić, wnoszący duży element niepewności do stosunków międzynarodowych — stwierdza.
— My to wtedy amplifikujemy, a to nie jest w naszym interesie, bo kim by nie był prezydent USA, to musimy mieć jak najlepsze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi — podkreśla wiceprzewodniczący Rozwoju Plus.
Będzie nowy wicepremier? "Politycznie dobry ruch"
We wtorek w Sejmie Donald Tusk zapowiedział, że wystąpi do prezydenta Karola Nawrockiego z wnioskiem o mianowanie ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego na funkcję wicepremiera — Było to pewne zaskoczenie. Niektórzy mówią, że jak teraz złożyliśmy wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych, to też jemu zapewniliśmy tekę wicepremiera tą metodą — komentuje Horała.
— Pytanie, ilu tych wicepremierów będzie premier mnożył — dodaje, przyznając, że "czysto politycznie" mógł to być nawet dobry ruch. — Ale polityka polityką, a finanse publiczne wyglądają, jak wyglądają i nie da się tego zagadać — zaznacza.
Horała stwierdza, że niewykluczone, że Tusk szykuje jakąś rekonstrukcję rządu. — Ostatni tydzień, półtora tygodnia to są i zamach na premiera, i całe zaognienie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, i teraz Domański. Premier boi się jak ognia takiego oddechu dla opinii publicznej, żeby przez tydzień nie było żadnych afer, żeby nasza uwaga skupiła się np. na tym, ile obietnic zostało zrealizowanych — stwierdza.
Polityk podkreśla, że premier może robić "różne zasłony dymne". — Może i rekonstrukcje, chociaż koalicja jest już mocno trzeszcząca w szwach, więc może nie ryzykować — stwierdza dalej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.