Szewko w "Teraz WP". "Przemoc była i będzie w polityce"

Czy przemoc polityczna na stałe zagościła w przestrzeni publicznej? Co sprawia, że młodzi ludzie ulegają radykalizacji i sięgają po terror? W nowym odcinku programu "Teraz WP" Marcin Giełzak rozmawiał z dr. Wojciechem Szewko, ekspertem od stosunków międzynarodowych i terroryzmu. – Przemoc jest obecna w polityce od zawsze – uspokaja analityk, ostrzegając jednak przed niezwykle niebezpiecznym zjawiskiem "mody na terroryzm".
Najważniejsze informacje:
- W programie "Teraz WP" dr Wojciech Szewko przeanalizował zjawisko przemocy politycznej. Ekspert podkreślił, że nie jest to nowy fenomen, przypominając rewolucje i falę terroru z przeszłości.
- Analityk opisał mechanizmy radykalizacji. Zauważył, że dla wielu młodych ludzi ideologia jest jedynie wtórnym uzasadnieniem dla chęci użycia przemocy czy zaimponowania innym.
- Największym zagrożeniem, na które zwrócił uwagę dr Szewko, jest polityczne przyzwolenie na akty terroru. To ono ośmiela kolejnych sprawców i tworzy złudzenie heroizmu.
Punktem wyjścia do dyskusji w "Teraz WP" była teza o renesansie politycznej przemocy, z którą rzekomo mamy do czynienia w ostatnich latach. Dr Wojciech Szewko zdecydowanie odrzucił twierdzenie, że jest to zjawisko nowe na arenie międzynarodowej.
– Przemoc jest obecna w polityce od zawsze. Tyle tylko, że przybiera różne formy organizacyjne. Czasami była to przemoc nieukierunkowana, czyli taka, w której nie było żadnej ideologii – ocenił ekspert, dodając, że po pewnym czasie motywacje tych grup zaczęły ewoluować. – A w pewnym momencie zaczęły nam się pojawiać różnego rodzaju uzasadnienia polityczne, ideologiczne, próby organizacji tego protestu. Czyli w pewnym momencie pojawia nam się walka nie tylko przeciwko czemuś, ale jeszcze o coś – tłumaczył.
Dr Szewko podkreślił przy tym, jak istotna dla rozwoju tego zjawiska stała się technologia, czego koronnym dowodem była arabska wiosna. – Im szybsza, im bardziej natychmiastowa, im bardziej jakieś idee się szybciej rozprzestrzeniają, tym zawsze te jakieś ruchy, nazwijmy je umownie rewolucyjnymi, są sprawniejsze – wskazał gość Wirtualnej Polski.
Ekstremizm, gry i chęć zaimponowania
Dr Szewko szczegółowo opisał mapę współczesnego ekstremizmu, wymieniając organizacje skrajnie lewicowe (od marksistowsko-leninowskich bojówek po ruchy anarchistyczne, dążące do skompromitowania państwa m.in. poprzez sprowokowanie policji do brutalności) oraz niezwykle zróżnicowaną skrajną prawicę. Najbardziej przerażający wydaje się jednak sam mechanizm wpadania młodych ludzi w sidła organizacji terrorystycznych. Ekspert podkreślił, że bardzo często to wcale nie przekonania popychają ich do zbrodni, lecz fascynacja samą przemocą.
– To jest tak, że osoby, które mają skłonność – na przykład mają żal do społeczeństwa albo mają skłonność do przemocy, albo są zafascynowane first person shooter, czyli tymi grami FPS, albo chcą na przykład pokazać, że są więksi niż są, albo chcą komuś zaimponować. Tych motywacji może być naprawdę bardzo dużo – mówił dr Szewko.
Zwrócił też uwagę, że w przypadku takich jednostek dorabianie odpowiedniej narracji następuje dopiero na kolejnym etapie.
– Zaczynają poszukiwać i bardzo często trafiają po prostu w grupie towarzyskiej, w grupie społecznej, na podwórku, na boisku, w rodzinie, na kogoś, kto daje im możliwość zrealizowania tego celu, który jest na początku całkowicie ideologiczny, tak? Najpierw jest przemoc, a potem się do tego znajdzie ideologię – wyjaśnił w programie "Teraz WP".
Kiedy rodzi się "moda na terroryzm"
Na zakończenie programu Marcin Giełzak zapytał, czy w obliczu globalizacji czeka nas w Polsce fala politycznej przemocy. Dr Szewko odpowiedział twierdząco i wskazał na kluczowy, najbardziej niebezpieczny element, który napędza takie zjawiska.
– To jest moment, w którym pojawia się przyzwolenie społeczne lub przynajmniej dostatecznie dużej grupy, a już nie daj Boże przyzwolenie polityczne dla ataków terrorystycznych – ostrzegał.
Jak dodał, gdy śledzi się historię organizacji ekstremistycznych, niemal zawsze w tle pojawia się ciche wsparcie decydentów. – W pewnym momencie za każdym razem gdzieś dojdziemy po tej nitce do jakiegoś związku z polityką, gdzie jakiś polityk mówi: "dobrze chłopaki zrobili". Potem: "nie pochwalam metod, ale generalnie w słusznej sprawie to robili" – tłumaczył ekspert.
To właśnie brak zdecydowanego odcięcia buduje w potencjalnych zamachowcach poczucie bezkarności i złudnego bohaterstwa.
– I to jest ten moment, kiedy kolejni tacy, którzy sobie tylko fantazjują o tym, że no ja to byłbym takim groźnym terrorystą, mówią wow, to znaczy, że jak to zrobię, może część moich wrogów potępi, ale będę bohaterem dla innych. I tak się właśnie buduje moda na terroryzm w niektórych społeczeństwach – podsumował stanowczo dr Wojciech Szewko.
M. Giełzak, oprac. K. Gurgul
Marcin Giełzak - pisarz, publicysta, społecznik, przedsiębiorca, prowadzący podkast "Dwie Lewe Ręce", redaktor naczelny "Rocznika Idei", autor programu "Dzieje" na kanale Żeby Wiedzieć WP, prezes Fundacji Centrum Demokracji Społecznej, autor książek m.in. "Crowdfunding", "Antykomuniści lewicy", "Wieczna lewica".
Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.