Radosław Piesiewicz chce wyjść z aresztu. Jest ruch obrońców

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 7 września (17:18)
Obrona przesłała w poniedziałek do katowickiego sądu zażalenie na aresztowanie Radosława Piesiewicza, który usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacypto - poinformował jeden z pełnomocników szefa PKOl, mec. Jędrzej Kupczyński. Piesiewicz w drodze na posiedzenie aresztowe oświadczył, że czuje się niewinny, stwierdził też, że nieprawdą jest, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz doprowadzany do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach (fot. Kasia Zaremba) /PAP
Szef PKOl Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy.
Sąd Rejonowy Katowice-Wchód 29 sierpnia aresztował Piesiewicza na trzy miesiące, wskazując na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i uzasadnioną obawę utrudniania śledztwa.
Zażalenie na areszt
Mec. Kupczyński przekazał PAP, że w niedzielę obrońcy odebrali uzasadnienie postanowienia o aresztowaniu, co otworzyło możliwość złożenia zażalenia. Wysłano je do sądu w poniedziałek po południu.
Obrona nie chce ujawnić czy podczas posiedzenia aresztowego i teraz, w złożonym zażaleniu, zaproponowała zastosowanie wobec podejrzanego innych, wolnościowych środków zapobiegawczych.
Nie mogę tego powiedzieć, to element strategii obrony - wyjaśnił adwokat szefa PKOl.
Zażalenie na aresztowanie Piesiewicza rozpozna Sąd Okręgowy w Katowicach.
Co prokuratura zarzuca Piesiewiczowi?
Według prokuratury szef PKOl w 2025 r. powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, które miały wynikać ze znajomości z b. premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową – zegarek o wartości blisko 170 tys. zł – podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.
Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według PK Radosław Piesiewicz nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com) do wypłaty z tej giełdy środków – 195 tys. zł i 100 tys. euro. Miało to miejsce w kwietniu br., kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.
Piesiewicz: Czuję się niewinny
Kiedy Piesiewicz był doprowadzany na posiedzenie aresztowe, oświadczył, że czuje się niewinny. Pytany o przesłuchanie w prokuraturze, odpowiedział, że udzielił wszystkich, szczegółowych informacji, a ostatnie godziny to „nic sympatycznego”.
Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał.
Twierdził też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto.
Afera Zondacrypto
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. Na początku sierpnia br. postępowanie to zostało połączone ze śledztwem toczącym w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka - założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.