Są kolejne dane o frekwencji w wyborach do rosyjskiej Dumy Państwowej

Autor: Magdalena Olejnik Publikacja: Dzisiaj, 20 września (16:25) Aktualizacja: Dzisiaj, 20 września (19:59)
„Obecna frekwencja w wyborach do Dumy Państwowej przewyższa poziomy z lat 1993, 2016 i 2021. Według danych Centralnej Komisji Wyborczej z godziny 18:00 czasu moskiewskiego (czyli godz. 17:00 w Polsce - przyp. red.), obecna frekwencja wynosi 54,96 proc.” - podała państwowa agencja rosyjska TASS przed godz. 20 naszego czasu. Władimir Putin w przedwyborczym orędziu określił wybory „sprawdzianem poparcia” dla wojny w Ukrainie. Głosowanie po raz pierwszy odbywa się również w czterech częściowo okupowanych regionach Ukrainy. Z list wyborczych wyłączono kandydatów jedynej partii opozycyjnej - Jabłoko.
Lokal wyborczy w Nowosybirsku w Rosji; 20 września 2026; fot. Aleksandr Kriażew /East News
TASS to jedna z głównych rosyjskich agencji państwowych i istotny element systemu komunikacji Kremla, odzwierciedlający narrację władz Rosji. Według opublikowanych przez nią danych frekwencja w wyborach parlamentarnych w Rosji przewyższa poziomy z lat 1993, 2016 i 2021.
Według danych Centralnej Komisji Wyborczej z godziny 18:00 czasu moskiewskiego obecna frekwencja wynosi 54,96 proc.” - podaje TASS, której przekaz pozostaje zgodny z linią informacyjną władz na Kremlu.
Według niej systemy głosowania stały się ofiarą wielu cyberataków. Urzędnicy mają jednak twierdzić, że proces głosowania przebiega sprawnie, pomimo - jak to określono - „zewnętrznych prób zakłócenia wyborów do Dumy Państwowej”.
Ponad 104 tys. Rosjan przebywających za granicą wzięło udział w wyborach do Dumy Państwowej - podawało o godz. 17 czasu polskiego Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.
Trzydniowe wybory w Rosji trwają od piątku do dziś. Dotyczą liczącej 450 miejsc niższej izby parlamentu, która jest wierna putinowskiej polityce. Mimo wszechobecnej propagandy są to wybory szczególne - pierwsze od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku, którą Władimir Putin nazywa „operacją specjalną”, pierwsze w warunkach m.in. potężnego kryzysu paliwowego, zachodnich sankcji, wysokich stóp procentowych czy też braku rąk do pracy.
Tak wygląda spot w państwowej telewizji
Mimo wszystko prezydent Władimir Putin - twórca, faktyczny lider i decydent w partii Jedna Rosja - w przedwyborczym orędziu określił te wybory „sprawdzianem poparcia” dla wojny w Ukrainie.
Emitowany w państwowej telewizji spot zachęcający do udziału w głosowaniu ukazuje rosyjskich dowódców wojskowych z różnych epok, którzy wznoszą flagę państwową po zwycięskiej wojnie w Ukrainie, na której widnieje hasło: „Ich głos to głos zwycięstwa. Twój głos to siła Rosji!”.
Putinowski Kreml przed wyborami powielał narrację, że jedność narodowa i wojenna cenzura są kluczowe w obliczu „coraz bardziej niebezpiecznych prób wywoływania niepokojów wewnątrz Rosji, podejmowanych przez ukraińskie służby wywiadowcze i innych wrogów - Zachód”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.