CNN TürkABD'de büyük kayıp sonrası gözler 2028'e çevrildi: İşte öne çıkan 3 isimThe Jerusalem PostHolocaust survivor Eva Geller dies from wounds sustained in Bondi Beach mass shootingInquirerEasterlies to bring rains to most parts of PH on FridayPunchSMEDAN unveils N100m fund for 100 entrepreneursBollywood HungamaVijay Sethupathi to become FIRST Indian actor to present at 54th International Emmy Awards in New York: ReportSky TG24Mercatini di Natale 2026, i più belli di Milano: le date e cosa vedereZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFWirtualna PolskaRosja próbowała ukryć prawdę o ataku. Jest nagranie z KomyszuwachySözcü100 yıla bedel kare: Koç Ailesi'nin üç kuşağı aynı fotoğraftaDeadlineTaiwan Creative Content Fest Opens With Focus On IP, Co-Production & Pledges Of Government SupportCumhuriyetİstanbul'da hafta sonu planı yapanlar dikkat: AKOM yağış için tarih verdiSBS 뉴스[여담야담] '조작기소 특검법' 통과 초읽기…국힘 대응은?
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, November 6, 2026

Duże zmiany w prawie pracy weszły w życie. „Pracownikowi łatwiej będzie udowodnić mobbing”

Translate

Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w czwartkowym wywiadzie dla PAP zwróciła uwagę, że dotychczasowa definicja mobbingu w Kodeksie Pracy pochodziła sprzed ponad 20 lat, a w tym czasie kultura pracy radykalnie się zmieniła.

Ponadto - jak dodała ministra - dotychczasowa definicja była zbyt skomplikowana, a problem z jej zrozumieniem miały nie tylko osoby skrzywdzone, ale też pracodawcy i same sądy.  Wszyscy byli w chaosie. Sprawy trafiały do sądów, sądy je umarzały, a osoby pozostawały bez sprawiedliwości - wskazała szefowa MRPiPS.

Wyjaśniła, że nowa definicja jest bardzo prosta: mobbing to uporczywe nękanie pracownika. To nękanie nawracające, stałe, powtarzające się. Nie wskazujemy jednoznacznie w ustawie, jak długo muszą trwać takie zachowania, bo to zawsze jest sprawa indywidualna - zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk.

„Musi występować element uporczywości” 

Zachowania mobbingowe nie muszą być intencjonalne – zakładają nowe przepisy. Można sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś jest przekonany, że podejmuje się jakichś działań, żeby zdyscyplinować albo zaprowadzić porządek, ale te działania przyjmują formę uporczywego nękania. I to jest mobbing - powiedziała ministra.

Dodała, że zmienia się też rozumienie mobbingu, jeżeli chodzi o skutki, jakie on wywołuje. Do tej pory było tak, że skutek w postaci np. rozstroju zdrowia był istotny dla udowodnienia, że do mobbingu doszło. W tej chwili to nie będzie miało aż takiego znaczenia, bo ofiarą mobbingu może paść osoba mniej lub bardziej odporna psychicznie - przyznała szefowa resortu pracy. 

Podkreśliła, że w nowelizacji jest też wskazane, co mobbingiem nie jest. Za mobbing nie mogą zostać uznane zachowania incydentalne. Nawet jeżeli są nieprawidłowe, niepożądane i mogą prowadzić do naruszenia dóbr osobistych. Jeżeli są pojedyncze, to jeszcze mobbingiem nie są. Musi występować element uporczywości - powiedziała ministra. 

Mobbing a krytyka

Szefowa resortu dodała,  że za mobbing nie może też zostać uznana, wyrażona we właściwej formie, uzasadniona krytyka. 

Można pracownikowi dać informację zwrotną, nawet stanowczo, ale kulturalnie. Ale można sobie wyobrazić sytuację, w której szef poniża, krzyczy, posuwa się do wycieczek osobistych, mówi nie o efektach pracy, ale o tej osobie i tutaj już, jeśli takie zachowania przyjmują formę uporczywego nękania, mielibyśmy do czynienia z mobbingiem - wyjaśniła szefowa MRPiPS.

Zaznaczyła, że nie da się wyliczyć w ustawie wszystkich pojedynczych przypadków mobbingu, gdyż „trzeba pozostawić pewną sferę do interpretacji indywidualnej”.

Nawet jeżeli sąd uzna, że do mobbingu nie doszło, będzie zobowiązany zbadać, czy nie doszło do innego typu naruszenia dóbr osobistych. Do tej pory było tak, że jeżeli sąd nie widział zachowań mobbingowych, to po prostu oddalał dany pozew, nawet jeżeli widział, że jakaś krzywda się pojawiła. Od dziś jest inaczej. Pracownik, jeżeli wykaże, że został skrzywdzony, będzie mógł liczyć na sprawiedliwość - powiedziała ministra.

Zauważyła jednocześnie, że to nadal na pracowniku będzie spoczywał ciężar udowodnienia swojej krzywdy. Osoba, która ma poczucie, że doświadczyła mobbingu, będzie musiała udowodnić, że tak rzeczywiście było. Inaczej jest w przypadku molestowania w pracy, tutaj ten ciężar dowodu spoczywa na pracodawcy - zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk.

Podkreśliła, że odpowiedzialność za zapewnienie bezpiecznych, higienicznych, wolnych od przemocy warunków pracy spoczywa na pracodawcy.

Pracodawca może domagać się rekompensaty od mobbera

Ministra pracy przypomniała, że w nowych przepisach jest możliwość dochodzenia przez pracodawcę roszczeń od samego mobbera.

Na przykład: pracownik pozywa pracodawcę, firmę, instytucję, w której pracuje i sąd zasądza, że do mobbingu doszło. Minimalne zadośćuczynienie to będzie 6-krotność wynagrodzenia minimalnego. Jeżeli pracodawca będzie chciał wykazać, że podejmował działania prewencyjne, prowadził aktywną politykę antymobbingową i ze swojej strony wszystko zabezpieczył, a mimo to jakiś inny pracownik okazał się mobberem, to będzie mógł dochodzić regresowo roszczeń od faktycznego sprawcy - powiedziała.

Przypomniała, że dotychczasowe sprawy mobbingowe podlegają jeszcze poprzednim przepisom.  Jednak sprawy, które będą wpływały od 5 listopada, zostaną już objęte nowymi regulacjami antymobbingowymi - dodała.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.