The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 11, 2026

Skuwali tynk, odkryli znak Polski Walczącej z czasów II wojny światowej

Translate

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Znak Polski Walczącej znaleziony podczas prac remontowych

Źródło wideo: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl

Źródło zdj. gł.: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl

Niezwykłe znalezisko podczas prac remontowych przy ulicy Puławskiej 48. Robotnicy skuwając tynk, odkryli znak Polski Walczącej z czasów II wojny światowej. O sprawie poinformowano konserwatora zabytków.

Budynek należy do wspólnoty mieszkaniowej, która postanowiła wyremontować elewację. Pod starym tynkiem 12 września pracownik Archiwum Akt Nowych odkrył znak Polski Walczącej. Znak znajduje się przy wejściu na klatkę schodową. Niestety już dwa dni później został nieudolnie "poprawiony" przez nieznanego sprawcę, który naniósł na niego czarną farbę.

Na miejscu był już przedstawiciel stołecznego konserwatora zabytków, który spisał protokół oględzin. Na pewno konieczne będzie profesjonalne usunięcie współczesnej farby i odpowiednie zabezpieczenie znaku. Koszty pokryje wspólnota, która może wystąpić o refundację kosztów do biura stołecznego konserwatora.

Podczas remontu znaleziono znak Polski Walczącej

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Znak Polski Walczącej na elewacji budynku przy Puławskiej 48

Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl

Chcą zachować znak

Śródmiejski radny Radosław Sosnowski (PiS) złożył interpelację, w której apeluje do dzielnicy o wsparcie działań, by zachować znak. Dzielnica deklaruje gotowość współpracy.

- Jeżeli po przeprowadzeniu czynności konserwatorskich znak zostanie potwierdzony jako autentyczny ślad z okresu II wojny światowej, a wspólnota mieszkaniowa zwróci się do urzędu dzielnicy o pomoc w sfinansowaniu jego zabezpieczenia, deklarujemy pozytywne rozpatrzenie takiego wniosku w ramach posiadanych przez Dzielnicę możliwości i obowiązujących procedur - przekazał rzecznik dzielnicy Mokotów Tomasz Keller.

Pełną chęć zachowania znaku deklaruje zarząd wspólnoty oraz zarządca budynku - Lokal Serwis.

Pierwsza kotwica na ulicach Warszawy

Pierwsza kotwica pojawiła się na ulicach Warszawy 20 marca 1942 roku. Namalował ją na werandzie cukierni Lardellego prawdopodobnie podharcmistrz Maciej Aleksy Dawidowski, "Alek". W stolicy taki znak można zobaczyć m.in. na gmachu Ministerstwa Klimatu i Środowiska (ulica Wawelska 52/54), a trzy inne kotwice znajdują się na gmachu Najwyższej Izby Kontroli (ulica Marszałkowska 82).

Nie wiadomo, ile dokładnie takich znaków zostało namalowanych, głównie przez harcerzy z Szarych Szeregów.

- Był taki dzień, kiedy w stolicy kotwicę namalowano aż w 400 miejscach. A przecież można było za to trafić na Pawiak - mówił kilka lat temu dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.

Kamienica przy Puławskiej 48 to świadek walk powstańczych. To w tym miejscu w rejonie ulicy Puławskiej (w pobliżu skrzyżowania z ulicą Szustra - obecnie Dąbrowskiego) znajdowały się włazy kanałowe, którymi 26-27 września 1944 roku ewakuowali się do Śródmieścia żołnierze powstańczego Mokotowa. W niedalekiej okolicy przy ulicy Puławskiej znajdują się liczne miejsca pamięci (np. tablice Tchorka i pomniki upamiętniające egzekucje i żołnierzy walczących na Mokotowie, m.in. w rejonie ulicy Puławskiej 67/69 czy Skolimowskiej)

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.