Apartamentowiec przechylił się o ponad 25 stopni. Wybudowano go nielegalnie
Budynek w Meksyku przechylony przez erozję gruntu
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
W miejscowości San Francisco, znanej także jako San Pancho, w stanie Nayarit stoi Punta Paraiso - kompleks mieszkalno-apartamentowy, który nigdy nie powinien powstać. Od 2017 roku, kiedy rozpoczęto budowę obiektu na nadmorskiej wydmie, znajduje się pod lupą ekologów.
Samowola budowlana, a także naruszenia dotyczące dozwolonego sposobu użytkowania terenu sprawiły, że federalne organy ochrony środowiska w 2022 roku wydały nakaz rozbiórki. Spory sądowe z deweloperem trwały kilka lat. 7 października 2026 r. sąd ostatecznie utrzymał w mocy nakaz rozbiórki. Nie zaczęto jej jednak prowadzić natychmiast, choć na początku października służby zamknęły obiekt.
>>> CZYTAJ TEŻ: Zginął 46-letni żołnierz. Załamanie pogody we Włoszech ma poważne konsekwencje
Do zamknięcia i ewakuacji osób przebywających w budynku doszło, ponieważ zaczął się on niebezpiecznie przechylać pod wpływem silnych fal, powodujących erozję gruntu. W środę 21 października jego przechył stał się jeszcze bardziej wyraźny. Tego samego dnia meksykański rząd przekazał, że prowadzi prace mające na celu zabezpieczenie budynku przed zawaleniem się.
- Obecnie nikt w nim nie mieszka. Budynek jest pozbawiony dostępu do gazu i prądu. Dziś widać już, że konstrukcja przechyliła się do przodu o ponad 25 stopni - opowiadała Indira Santos, mieszkanka San Francisco i działaczka na rzecz środowiska.
Jak dodała, deweloperzy, którzy budowali na nadmorskiej wydmie znajdującej się na obszarze chronionym przez władze federalne, zostali ostrzeżeni przed konsekwencjami. Z jej relacji wynika, że argumentowali, iż globalne ocieplenie zadziałało odwrotnie, dzięki czemu wody oceanu cofnęły się i oddały im grunt pod inwestycję.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.