Ochroniarze Jarosława Kaczyńskiego winni. Chodzi o użycie siły i przekroczenie uprawnień
Regionalne
Więcej
Cezary Tomczyk: Jarosławowi Kaczyńskiemu należą się podziękowania
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Proces w Sądzie Rejonowym w Częstochowie dotyczył wydarzeń z kampanii wyborczej do parlamentu z 15 października 2022 roku. Tego dnia prezes PiS Jarosław Kaczyński miał w auli Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie spotkanie z mieszkańcami.
Ochroniarze - Dariusz K. i Tadeusz M. - nie wpuścili 75-letniego emeryta i działacza KOD, Ryszarda Raczka. Wykręcili mu ręce i siłą wyrzucili za drzwi. Raczek złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości przekroczenia uprawnień i naruszeniu jego nietykalności cielesnej.
Prokurator Mateusz Chajduga żądał roku więzienia w zawieszeniu dla dwóch ochroniarzy. Mecenas Justyna Kisiel, adwokatka oskarżonych wnosiła o uniewinnienie, ale prokurator podnosił w sądzie, iż Raczek mógł mieć przekonanie, że spotkanie jest otwarte. Tak je zapowiadano, a w aktach znajduje się potwierdzenie przez ówczesnego sekretarza generalnego partii.
Obrońca obu oskarżonych mówiła, iż spotkanie było otwarte, ale dla członków i sympatyków PiS. - Organizator ma prawo decydować, kto wejdzie, a pokrzywdzony jest skrajnym przeciwnikiem PiS - stwierdziła.
Obu mężczyzn sąd uznał za winnych bezpodstawnego użycia siły i przekroczenia uprawnień, ale umorzył warunkowo sprawę na dwa lata. Ochroniarze mają też zapłacić pokrzywdzonemu działaczowi KOD nawiązkę po 3 tysiące złotych. Wyrok jest nieprawomocny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.