Kreml bacznie śledzi kryzys wokół TK. Miedwiediew szyderczo o Tusku: Swoich nie porzucamy
Dmitrij Miedwiediew, który aktualnie pełni funkcję zastępcy Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, pilnie śledzi wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. W niedzielę szyderczo skomentował próby łączenia kryzysu z Rosją.
"Uwielbiam tę mantrę. Wybory w USA? To Rosjanie? Migranci w Hiszpanii? To Rosjanie? Przewrót konstytucyjny w Polsce? To Rosjanie!" - napisał Miedwiediew w mediach społecznościowych.
ZOBACZ: Miedwiediew skomentował spór o Trybunał. Porównał sytuację do Ukrainy
"Dziękuję! Nic nie jednoczy bardziej niż nasza siła. Cóż, resztę znacie… nadchodzimy" - dodał polityk.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Miedwiediew ponownie zabrał głos
Były rosyjski prezydent ponadto odpowiedział jednemu z komentujących, który zamieścił wspólne zdjęcie Tuska i Miedwiediewa. Nieprzychylny polskiemu premierowi autor komentarza zapytał Miedwiediewa, czy Moskwa dokooptuje polskiego premiera do lokalu, w którym w Rosji żyje syryjski dyktator Baszar al-Asad.
"Swoich nie porzucamy" - odpowiedział Miedwiediew, dodając do odpowiedzi roześmianą do rozpuku emotikoną. Hasło "swoich nie porzucamy" jest jednym ze propagandowych sloganów towarzyszących rosyjskiej armii w agresji na Ukrainę.
@romodanowski We don’t leave our men behind 😂
— Dmitry Medvedev (@MedvedevRussiaE) November 1, 2026
Dewiza odnosi się do rzekomej troski rosyjskiej armii o swoich żołnierzy. Według propagandy rosyjski żołnierz zawsze cofa się po swoich kolegów, którzy w walce zostali w tyle lub odnieśli obrażenia. Po lutym 2022 r. hasło w kremlowskich operacjach informacyjnych stało wyrazem niezłomności i lojalności.
O tym, ile hasła rosyjskiej armii znaczą w praktyce, opowiedziała w rozmowie z PAP Olha, jedna z kobiet ewakuowanych z Ołeszek w obwodzie chersońskim, która ostatnie pięć lat spędziła w strefie wojny.
- Bezdomne psy zjadają trupy rosyjskich żołnierzy. Rosjanie ich nie zabierają, a naszym nie wolno ich chować. Trupy leżą na drogach. Najpierw nie ma nosa, potem rąk, a potem widzisz, jak głowa toczy się po ulicy. Wszędzie góry śmieci, których nikt nie wywozi, myszy, szczury. Prawdziwa makabra - powiedziała Ukraina w rozmowie z agencją.
"W Polsce doszło do zamachu stanu". Kreml uważnie śledzi wydarzenia wokół TK
Wcześniej Miedwiediew skomentował kryzys wokół Trybunał Konstytucyjnego, twierdząc, że w Polsce doszło do zamachu stanu.
"W Polsce doszło do zamachu stanu. Liberałowie Tuska, protegowanego Brukseli, uciskają konserwatystów z PiS" - napisał Miedwiediew, do czego odniósł się Donald Tusk.
"Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, stwierdził, że w Polsce doszło do zamachu stanu, a 'liberałowie Tuska, protegowanego Brukseli, uciskają konserwatystów z PiS'. I wszystko jasne" - stwierdził polski premier, który także w orędzie dotyczącym sytuacji w TK poświęcił uwagę Rosji.
- Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć. (...) I nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla - powiedział w piątkowym wystąpieniu Donald Tusk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.