Spięcie o wydatki prezydenta. "Pan minister nie umie czytać ze zrozumieniem"
Wiceminister obrony jeszcze w sierpniu wysłał pismo z prośbą o informację, ile wyniosły koszty zorganizowania wydarzenia. Chciał również wiedzieć, w jakim trybie wyłoniono podmioty zewnętrzne, które były zaangażowane w zorganizowanie wydarzenia. Cezary Tomczyk chciał także wiedzieć m.in., ile i do kogo wysłano zaproszeń.
Teraz Cezary Tomczyk przekazał, że Kancelaria Prezydenta odmówiła udostępnienia informacji publicznej o tym, ile kosztowało wydarzenie. "Panie Karolu Nawrocki, Zbigniewie Bogucki, Pawle Szefernakerze i Marcinie Przydaczu — macie coś do ukrycia?" — zapytał we wpisie, w którym pokazał pismo od kancelarii.
Wiceminister opublikował również nagranie w tej sprawie. Zwrócił uwagę, że do Kancelarii Prezydenta trafiają w ramach budżetu państwa pieniądze z podatków Polaków. Dodał, że na wydarzeniu "byli wszyscy najważniejsi". — Ale szkoda tylko, że z jednej strony sceny politycznej. Dziennikarze prawicy, Republiki, to wszystko znacie — mówił Tomczyk. — Wszystko było zorganizowane za publiczne pieniądze. Pieniądze są publiczne i informacja też musi być publiczna.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Jak zareagował człowiek prezydenta?
Na nagranie wiceministra obrony zareagował na portalu X rzecznik prezydenta. "Pan minister Tomczyk nie umie czytać ze zrozumieniem. Zatem wyjaśnię najprościej jak się da. Specjalnie dla Pana Ministra" — zaczął Rafał Leśkiewicz.
"Kancelaria Prezydenta RP rozpatrzyła Pański wniosek zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej. Odpowiedź otrzymał Pan 16 września 2026 r. W pozostałym zakresie wydano decyzję odmowną, której podstawy szczegółowo uzasadniono" — przekazał rzecznik.
"Kluczowe znaczenie ma fakt, że znaczna część dokumentacji dotyczącej organizacji uroczystości 6 sierpnia dotyczyła tzw. usług newralgicznych, o których mowa w art. 7 pkt 13 ustawy — Prawo zamówień publicznych. Są to usługi związane z informacjami wymagającymi ochrony ze względów bezpieczeństwa państwa. Ujawnienie szczegółów dotyczących wykonawców, zakresu ich zadań, terminów realizacji czy wynagrodzeń mogłyby pozwolić na odtworzenie sposobu organizacji i zabezpieczenia wydarzeń z udziałem Prezydenta RP" — stwierdził Leśkiewicz.
"Warto czasami podjąć wysiłek, być może nadludzki, postarać się wczytać w treść prostego uzasadnienia i tak po prostu zrozumieć" — dodał na koniec.
Zobacz również:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.