Zamieszki w Mediolanie. Rząd ściąga wojsko na ulice miasta
Mediolan stał się w weekend miejscem zamieszek, podczas których kilkuset zakapturzonych, głównie młodych mężczyzn, demolowało mienie publiczne - wyrywali znaki drogowe, podpalali kosze na śmieci i atakowali policję. Według Reutersa ich łupem padło większość sklepów w luksusowej dzielnicy handlowej Via Montenapoleone.
Zatrzymano ponad 270 osób, których zdecydowana większość to nieletni.
Włochy. Mediolan mierzy się z zamieszkami. Specjalne posiedzenie rządu
Wszystko zaczęło się w sobotę od pokojowej demonstracji. Z pływem czasu protestujący przeciwko rosnącym kosztom życia zaczęli jednak robić się coraz bardziej nerwowi, a centrum miasta zaczęło zamieniać się w plac boju.
Włoski rząd monitorując sytuacje, które wydarzyły się w wielu francuskich miastach, postawił na podjęcie zdecydowanych kroków, żeby zdławić ewentualne zamieszki w kolejnych dniach.
"Od słów do czynów: kolejne 500 żołnierzy do obrony Mediolanu" - napisał w mediach społecznościowych wicepremier Włoch Matteo Salvini.
ZOBACZ: Francja: Godzina policyjna w Paryżu i innych miastach. Reakcja na gwałtowne zamieszki
Decyzja o skierowaniu wojska została podjęta podczas specjalnego rządowego szczytu, który odbył się w poniedziałek wieczorem w Palazzo Chigi, siedzibie prezesa rady ministrów.
Wojsko na ulicach Mediolanu. Rząd zapowiada
Giorgia Meloni mówiła o regulacyjnym "narzędziu", które ma być zastosowane "przeciwko tym, którzy wykorzystują legalne demonstracje do siania przemocy i chaosu".
"Oczekuje się, że wysłanie żołnierzy zostanie uwzględnione w pakiecie środków bezpieczeństwa, który ma zostać zatwierdzony na posiedzeniu rządu zaplanowanym na wtorek" - podał Reuters.
ZOBACZ: Zamieszki we Francji. Zdumiewający komunikat Pałacu Elizejskiego
"Corriere della Sera" opublikował fragment oświadczenia resortu obrony, który odniósł się do zadania wsparcia policji w zabezpieczaniu miasta. "Dostarczamy ludzi i zdolności operacyjne, aby konkretnie wspierać państwo w reagowaniu na potrzeby bezpieczeństwa kraju" - czytamy.
Dodatkowe oddziały wojska będą miały uprawnienia policyjne. To oznacza, że żołnierze będą mogli aresztować osoby na gorącym uczynku.
Operacja "Bezpieczne ulice"
To nie będzie jedyny środek wprowadzony w ramach operacji "Bezpieczne ulice". W rządowym dekrecie ma się znaleźć zapis o prewencyjnym zatrzymaniu na 24 godziny, także osób nieletnich, co do których istnieje "uzasadnione przypuszczenie, że ich zachowanie stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa" - podkreśliła "La Repubblica".
Na mocy tych przepisów, po doprowadzeniu osoby poniżej 18. roku życia do komendy policji, należy niezwłocznie powiadomić prokuratora przy sądzie dla nieletnich, a także rodziców, którzy odbiorą nastolatka w momencie jego zwolnienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.