"To nie był zwykły wypadek". 39-latek potrącił trzy osoby, jego brat zmarł

W Dachowej pod Poznaniem 39-latek potrącił trzy osoby, a jedna z nich, jego 35-letni brat, zmarła w szpitalu.
Policja i prokuratura badają sprawę, uznając zdarzenie za umyślne narażenie życia i zdrowia. Niektórzy uczestnicy zdarzenia byli wcześniej notowani za rozboje i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Na miejscu zabezpieczono kije baseballowe i pałki. Biegły ustalił, że przyczyną śmierci 35-latka były obrażenia po potrąceniu samochodem.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek o godzinie 13:20 w miejscowości Dachowa na ulicy Kapałka.
- Ze zgłoszenia, jakie odebrali policjanci, wynikało, że doszło do potrącenia trzech osób stojących przy aucie marki Mercedes przez 39-letniego kierowcę pojazdu marki Opel Insignia, który odjechał z miejsca zdarzenia - przekazał Interii rzecznik prasowy KWP w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak.
Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Trzy potrącone osoby zostały przetransportowane do szpitala. Stan jednej z nich określany był jako ciężki.
- Po południu przekazano informację ze szpitala, że najciężej ranny zmarł. Okazało się, że był to 35-latek, brat kierowcy Insignii - zaznaczył rzecznik.
Dachowa pod Poznaniem. Kierowca potrącił trzy osoby, w tym własnego brata
- Część policjantów pracowała na miejscu zdarzenia, inni zajęli się poszukiwaniami kierowcy. Krótko po zdarzeniu udało im się ustalić tożsamość i zatrzymać 39-latka - przekazał Borowiak.
Jak dodał, na miejscu do późnych godzin pracowała grupa śledcza z technikiem kryminalistycznym oraz ekspertami z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego.
- Ponieważ od początku podejrzewaliśmy, że sprawa nie ma charakteru zwykłego wypadku i może mieć charakter kryminalny, do prowadzenia ustaleń skierowano również funkcjonariuszy pionu kryminalnego - zaznaczył rzecznik.
Policjant przekazał, że niektóre osoby biorące udział w tym wydarzeniu były notowane w policyjnych rejestrach za rozboje, a także za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Na miejscu zabezpieczono kije baseballowe i pałki.
- W związku z tą sprawą grupa śledcza cały czas zbiera informacje i pracuje nad ustaleniem wszystkich okoliczności wydarzenia. Bardzo ważne są również motywy działania kierowcy Opla Insignii - zaznaczył rzecznik.
Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Środzie Wielkopolskiej.
- Wyjaśniane są okoliczności sprawy i odtwarzany jest dokładny przebieg zdarzenia - przekazał portalowi tvn24 Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Jak dodał prokurator, przeprowadzona została sekcja zwłok 35-latka.
- Biegły wstępnie wskazał, że zgon powiązany jest potrąceniem przez pojazd, świadczą o tym ujawnione obrażenia. Nie stwierdzono innych obrażeń potwierdzających pobicia lub udziału w bójce - zaznaczył Wawrzyniak.
"Polityczny WF": Nawrocki kontra rząd. Rozgrywka o bazę USA w Polsce INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.