Daily MaverickHOUSEHOLD SQUEEZE: Fuel levy cut offers brief relief as food basket outpaces SA’s unchanged SRD grantPunchOgun police command strengthens GBV response with trainingEl ComercioEstados Unidos revela su hoja de ruta para Venezuela: reformas, vacancia de Delcy Rodríguez y eleccionesInquirer EntertainmentLyca Gairanod resumes studies after song ‘Puede Nang Mangarap’ resurgenceInquirerArmy kills 2 NPA rebels, seizes arms in separate Eastern Visayas opsBollywood HungamaPVR INOX sees record Q2 as Indian box office crosses Rs 4,000 crore for FIRST time in a quarter!The Jerusalem PostBen-Gvir calls for arrest of Arab party heads amid Qatar-linked election interference claimsCollider‘Ready Player One’ Meets ‘Dexter’ in Gerard Butler’s Brutal Sci-Fi Thriller Officially Streaming for FreeZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFIl Fatto QuotidianoRocco Siffredi con la moglie Rózsa Tassi, Benji e Fede, Elisabetta Gregoraci con la sorella Marzia: ecco il cast di “Pechino Express 2027” e le nuove rotteBusiness AMGoudprijs daalt in aanloop naar Amerikaanse inflatiecijfersNMESlipknot’s Eloy Casagrande on new album: “We are making real music, we are not thinking about business”
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 29, 2026

„Przyjdę po ciebie”. Tak działacz skrajnej prawicy nękał dziennikarzy i ich rodziny

Translate

Brytyjski aktywista skrajnej prawicy, Tommy Robinson, został uznany przez ławę przysięgłych winnym nękania dwóch dziennikarzy tabloidu „Daily Mail”. Robinsonowi grozi nawet 10 lat więzienia.

„Przyjdę po ciebie”. Tak działacz skrajnej prawicy nękał dziennikarzy i ich rodziny

Tommy Robinson, zdj. James Manning/Press Association /East News

W środę ława przysięgłych uznała, że Tommy Robinson jest winny nękania dwóch dziennikarzy „Daily Mail” – Andrew Younga oraz Jacoba Dirnhubera. Sąd uznał, że działania Robinsona wywołały u nich oraz ich rodzin realny strach przed przemocą.

Proces trwał kilka dni. Toczył się w londyńskim Southwark Crown Court. Ława przysięgłych potrzebowała aż dwóch dni na podjęcie decyzji.

Według ustaleń sądu Robinson (jego prawdziwe imię i nazwisko to Stephen Yaxley-Lennon) rozpoczął swoją kampanię zastraszania po publikacji artykułu „Daily Mail” w sierpniu 2024 r.

Zaczęło się od podpisu pod fotografią

Robinson był aktywny na portalach społecznościowych podczas zamieszek po morderstwie dziewczynek w Southport przez czarnoskórego Axela Rudakubanę. Dziennikarze opublikowali zdjęcia, z których wynikało, że Robinson był w tym czasie na wakacjach na Cyprze. Podpis przy fotografii głosił, że Robinson „podsyca zamieszki rasowe z leżaka”.

Dziennikarze, którzy pracowali nad tekstem, szybko stali się celem publicznych ataków. Robinson udostępnił w sieci zdjęcia rodziny jednego z nich, a w mediach społecznościowych chwalił się, że „namierzył i oznaczył” wszystkich trzech reporterów zaangażowanych w sprawę.

Dramatyczne zeznania dziennikarzy

Szczególnie dramatyczne były sądowe zeznania Jacoba Dirnhubera. Wraz z partnerką musiał opuścić dom w obawie przed fizycznym atakiem. Andrew Young i jego rodzina zostali objęci ochroną osobistą po tym, jak Robinson zadzwonił do niego z groźbą: Przyjdę po ciebie. Dziennikarze nie kryli, że najbardziej bali się nie samego Robinsona, lecz jego licznych zwolenników – w tamtym czasie miał on aż 800 tysięcy obserwujących na platformie X (dawniej Twitter).

To, co miało być zwykłą pracą dziennikarską, przerodziło się w koszmar. George Odling, trzeci z reporterów „Daily Mail”, opisywał w sądzie, jak wraz z żoną i małym dzieckiem musiał uciekać z domu przez posesję sąsiada. Bał się, że zostaną zaatakowani przez zwolenników Robinsona. Zarówno Young, jak i Dirnhuber, podkreślali, że działania aktywisty wywołały u nich nie tylko poczucie zagrożenia, ale i realne obawy o życie najbliższych.

Media społecznościowe jako narzędzie nękania

Kluczową rolę w całej sprawie odegrały media społecznościowe. Robinson wielokrotnie publikował w sieci wpisy, które miały charakter otwartej groźby. W jednym z postów na X, który obejrzało ponad 240 tysięcy osób, pytał: „Czy to będzie w porządku, jeśli namierzę adresy dziennikarzy i upublicznię dane ich rodzin? Czy to byłoby dziennikarstwo?”. W innym miejscu sugerował, że skoro gazeta ujawniła miejsce pobytu jego dzieci, on ma prawo zrobić to samo.

Proces Robinsona przebiegał w napiętej atmosferze. Na sali sądowej pojawiali się jego liczni zwolennicy, a po ogłoszeniu wyroku konieczna była eskorta dziennikarzy przez ochronę – jeden z nich został zaatakowany słownie przez sympatyka oskarżonego. Sam Robinson, były członek Brytyjskiej Partii Narodowej i współzałożyciel skrajnie prawicowej organizacji English Defence League, przed procesem twierdził, że koszty jego procesu pokrywa Elon Musk, właściciel platformy X.

Wyrok zapadnie 16 grudnia

Przedstawiciele „Daily Mail” nie kryli zadowolenia z decyzji sądu. „Zachowanie Yaxley-Lennona było naganne i miało poważne konsekwencje dla naszych reporterów oraz ich rodzin. Próbował podważyć nasze prawo do rozliczania go z działań. Stoimy murem za naszymi dziennikarzami i ich prawem do rzetelnego informowania opinii publicznej” – podkreślono w oficjalnym oświadczeniu redakcji.

Tommy Robinson usłyszy wyrok 16 grudnia. Sędzia zapowiedział, że rozważy wszystkie możliwości, w tym pełną karę więzienia. Nękanie, które wywołuje strach przed przemocą, zagrożone jest w Wielkiej Brytanii karą do 10 lat pozbawienia wolności.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.