Europejskie stacje TV otrzymały groźby bombowe w e-mailach od "Michaiła Andropowa"
Z powodu fałszywego alarmu RTE przez trzy godziny nadawała muzykę i wcześniej przygotowane komunikaty. Redakcja Nova TV została ewakuowana.
Nie wiadomo, kto stał za groźbami. RTE i Nova otrzymały e-maile podpisane przez osobę podającą się za Michaiła Andropowa (najprawdopodobniej nawiązanie do Jurija Andropowa, sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego). Nadawca twierdził, że odpowiada także za ubiegłotygodniowe groźby bombowe wobec linii lotniczych.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
"Chcemy, aby cały świat się o nas dowiedział, dlatego jeden z naszych ludzi podłożył ładunek wybuchowy w waszym budynku. Wybuchnie za 45 minut. Zegar tyka. To jednak dopiero początek. To, co wydarzyło się w tym tygodniu, to tylko niewielka część tego, co czeka Europę w najbliższej przyszłości" — głosił e-mail wysłany do stacji telewizyjnych, cytowany przez Reutersa. W temacie wiadomości znalazło się "WIADOMOŚĆ DO ZACHODU".
Stacje telewizyjne otrzymały fałszywe groźby bombowe krótko po tym, jak podobne alarmy dotyczące europejskich lotów wymusiły awaryjne lądowania i dodatkowe kontrole bezpieczeństwa na lotniskach. Nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych.
Europejskie służby nie podały, kogo podejrzewają o wysłanie fałszywych gróźb bombowych. Włoska agencja prasowa ANSA podała, że groźby zostały wysłane przez organizację Państwo Mężczyzn. Władisław Pozdniakow, założyciel rosyjskiego ruchu Państwo Mężczyzn, oświadczył, że nie miał nic wspólnego z groźbami wobec europejskich lotów i że sam ruch przestał istnieć w 2021 roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.