Podejrzane manewry Rosjan w kosmosie. "Pierwszy taki przypadek"
Nie wiadomo, co dokładnie operatorzy rosyjskiego wojskowego satelity Kosmos 2612 zamierzali osiągnąć tym zbliżeniem. Jednak jego zachowanie odpowiadało specyfice operacji zbliżania i manewrowania w pobliżu innych obiektów (tzw. rendezvous and proximity operations) - poinformowała w oświadczeniu firma LeoLabs, świadcząca usługi monitorowania orbity i śledząca śmieci kosmiczne oraz aktywność na orbicie Ziemi.
"Choć intencja pozostaje nieznana, to zachowanie wymaga dalszego monitorowania" - dodała firma LeoLabs w oświadczeniu.
"Zbliżanie się lub dokowanie dwóch obiektów w kosmosie dzieje się cały czas, ale działania Kosmosu 2612 mogą oznaczać pierwszy przypadek, w którym jeden statek kosmiczny zbliżył się do drugiego bez zgody" - zaznaczył Jonathan McDowell, astrofizyk i analityk kosmiczny, we wpisie w mediach społecznościowych.
Kluczowy satelita na celowniku Rosjan. Statek wspomagał ukraińską armię
Satelita obserwacyjny ICEYE-X36 należy do firmy ICEYE - międzynarodowego przedsiębiorstwa z siedzibą główną i biurami w Finlandii, Stanach Zjednoczonych oraz w kilku innych krajach Europy i Azji.
"Znamy sprawę i uważnie śledzimy sytuację. Architektura naszej konstelacji satelitarnej została zaprojektowana tak, aby zapewnić ciągłość działania i wysoki poziom odporności" - poinformowała firma w poniedziałek. Rzecznik prasowy odmówił dalszego komentarza.
ZOBACZ: Fatalna w skutkach pomyłka Rosjan. Uznali, że to dron - rozbił się śmigłowiec
ICEYE-X36 wykorzystuje technologię radaru z syntetyczną aperturą (SAR), która - jak podaje NASA - "umożliwia pozyskiwanie obrazów w wysokiej rozdzielczości zarówno w dzień, jak i w nocy, niezależnie od warunków pogodowych".
Konstelacja satelitów ICEYE służyła m.in. wsparciu Sił Zbrojnych Ukrainy, zapewniając "ciągłe rozpoznanie sytuacyjne w taktycznych ramach czasowych" - wynika z opublikowanego w styczniu komunikatu prasowego, dotyczącego rozszerzenia współpracy między firmą a Ukrainą. Nie ma jednak pewności, czy konkretnie ten satelita (ICEYE-X36) był wykorzystywany na potrzeby ukraińskiego wojska. Firma ICEYE odmówiła komentarza w tej sprawie.
Dystans skurczył się do absolutnego minimum
Sygnały wskazujące na to, że rosyjskie obiekty wojskowe mogą próbować zbliżać się do satelitów ICEYE, pojawiały się już od maja. To wtedy cztery satelity, kontrolowane przez Rosję, skorygowały swoje orbity, zrównując je z trajektorią ICEYE-X36 - wynika z czerwcowego raportu Royal United Services Institute (RUSI), brytyjskiego ośrodka analitycznego ds. obronności i bezpieczeństwa.
15 października satelita Kosmos 2612 wykonał gwałtowny manewr zbliżenia do ICEYE-X36. Jak podaje firma LeoLabs, nazajutrz dystans między obiektami zmniejszył się z 350 do niespełna 5 kilometrów.
ZOBACZ: Satelita wykrył wielką falę na Pacyfiku. NASA ostrzega przed anomaliami
Przez cały ubiegły weekend Kosmos 2612 utrzymywał tę odległość, wprowadzając "drobne korekty", aby "zachować stałe położenie względem celu" - poinformowała w poniedziałek LeoLabs.
"Z analiz wynika, że w pewnym momencie satelita zbliżył się nawet na odległość około 500 metrów. Należy jednak podkreślić, że precyzyjne oszacowanie dystansu jest obarczone marginesem błędu ze względu na częste manewry oraz trudną geometrię obserwacji" - zaznaczyła LeoLabs.
Rosyjski satelita na polowaniu. Raport nie zostawia wątpliwości
W poniedziałek satelita Kosmos 2612 zaczął oddalać się od ICEYE-X36 - poinformowała firma LeoLabs. W jej ocenie manewry wykonane przez rosyjski obiekt mogły służyć do "inspekcji, analizy parametrów, eskortowania lub potencjalnego zakłócania pracy drugiego statku kosmicznego".
"Choć sam przebieg tego zdarzenia oraz zademonstrowane zdolności nie stanowią jednoznacznego dowodu na wrogie intencje, to wyraźnie pokazują potencjał do prowadzenia działań wywiadowczych, inspekcji na orbicie, demonstracji siły, zakłócania sygnału czy wreszcie przygotowania do przyszłych operacji kontrofensywnych w przestrzeni kosmicznej" - wskazują eksperci LeoLabs.
ZOBACZ: Rakiety balistyczne spadły na Kijów. Alert RCB, Polska reaguje
Na kilka prawdopodobnych celów, które Rosja może realizować poprzez zbliżanie się do satelitów ICEYE, zwraca uwagę również raport RUSI. Manewr ten mogła być próbą zastraszenia lub usiłowaniem zakłócenia pracy urządzenia poprzez emisję szumu radiowego, blokującego łączność satelitarną.
"Możliwości ochrony satelity ICEYE są w tej chwili ograniczone, a sama obrona obiektów kosmicznych stanowi powszechnie znany i trudny dylemat" - czytamy w raporcie RUSI.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.