Protesty licealistów we Francji. Policja zatrzymała ponad 480 osób
Trwają protesty licealistów. Zamknięte setki liceów
Źródło zdj. gł.: MOHAMMED BADRA/PAP/EPA
Premier Sebastien Lecornu poinformował parlamentarzystów, że w trwających już od zeszłego tygodnia starciach rannych zostało dotąd co najmniej 215 nastolatków i 85 pracowników szkół, co stanowi "najwyższą cenę, jaką system szkolnictwa zapłacił od dziesięcioleci". Jego resort przekazał również, że obrażenia odniosło ponad 700 funkcjonariuszy policji.
Jak podała stacja BFM, we wtorek prezydent Emmanuel Macron zwołał nadzwyczajne spotkanie z udziałem Lecornu i innych wysokich rangą ministrów.
Zamieszki we Francji
We wtorek przez kilka francuskich miast przetoczyła się kolejna fala protestów. Według danych francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w marszach wzięło udział ponad 250 tysięcy osób. Organizatorzy twierdzą, że uczestników było nawet 450 tysięcy.
Do starć w Paryżu doszło, gdy grupa około 300 osób - w większości z zakrytymi twarzami lub w kapturach - wdała się w konfrontację z siłami porządkowymi. Uszkodzono witryny kilku sklepów.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało, że we wtorek w całym kraju aresztowano 488 osób, a 48 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa odniosło obrażenia.
Podczas protestu w Paryżu doszło do starć z policją
Źródło zdjęcia: MOHAMMED BADRA/PAP/EPA
Organizacje broniące praw człowieka oraz grupy zrzeszające uczniów i rodziców zarzuciły władzom użycie nieproporcjonalnej siły wobec nieletnich. Rząd twierdzi, że ruch protestacyjny został przejęty przez osoby z zewnątrz, a w niektórych miejscach przerodził się w uliczną przemoc.
Jak poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Sprawiedliwości, ponad 1800 osób - w tym 1483 nieletnich - jest ściganych za bliżej nieokreślone przestępstwa.
Przyczyny protestów we Francji
Wbrew temu, co twierdzi prezydent USA Donald Trump, postulaty uczniów nie dotyczą kwestii religii czy imigracji, lecz koncentrują się na niedoborach kadrowych i braku funduszy - przekazał Reuters.
Również skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen nie powiązało protestów z francuską polityką migracyjną.
Protesty uczniów rozpoczęły się we wrześniu na zaniedbanych przedmieściach Paryża, a następnie rozprzestrzeniły się na cały kraj. Uczniowie skarżą się na problemy z utrzymaniem budynków szkolnych - od przeciekających instalacji wodnych po plagę szczurów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.