Człowiek Nawrockiego wprost o "nowej Jałcie". "Takie jest stanowisko prezydenta"
Władimir Putin zaproponował zorganizowanie spotkania z Donaldem Trumpem i Xi Jinpingiem, które miałoby doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie — poinformował "The Wall Street Journal". Donald Trump, komentując te doniesienia, przekazał, że mógłby spotkać się z odpowiednikami z Rosji i Chin, by przede wszystkim rozmawiać o denuklearyzacji. Dodał, że "ogólnie rzecz biorąc, Rosja zachowywała się wobec Ukrainy rozsądnie". — Nie zrobiła niczego szczególnie nadzwyczajnego — stwierdził, wskazując, że nie chce wykoleić prowadzonych z Putinem negocjacji w sprawie Ukrainy. Ewentualne spotkanie szybko otrzymało od komentujących miano "drugiej Jałty".
Leśkiewicz o Trumpie. "Jedyny, który chce doprowadzić do pokoju na Ukrainie"
Czytaj nas częściej w Google
O wypowiedzi Donalda Trumpa w tej sprawie rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz był pytany na antenie Radia ZET.
— Widzę człowieka, który chce doprowadzić do pokoju na Ukrainie. To jedyny polityk na poziomie światowym — stwierdził Leśkiewicz. — Pytanie, jakim kosztem — wtrącił prowadzący rozmowę. — To jest dobre pytanie, natomiast proszę mi pokazać innego polityka formatu światowego, który chce konsekwentnie doprowadzić do pokoju na Ukrainie. Nie wiemy, jak to będzie wyglądało — dodał.
Leśkiewicz, oceniając, czy taki szczyt z udziałem Trumpa, Putina i Xi byłby niebezpieczny, stwierdził, że "każde rozmowy pokojowe dotyczące Ukrainy, muszą się toczyć z udziałem przedstawicieli prezydenta Ukrainy".
Człowiek prezydenta był też pytany, czy taki szczyt to byłaby "nowa Jałta".
— Nie wiadomo w ogóle, czy do tego szczytu dojdzie. Jałta była w specyficznych warunkach. Kończyła się II wojna światowa, konflikt o charakterze globalnym, nie regionalnym. Dzisiaj nie wiemy, czy dojdzie do spotkania w listopadzie. Na teraz są rozmowy w Oslo i będą rozmowy z Putinem w Petersburgu — wskazywał Leśkiewicz.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Człowiek Nawrockiego odpowiada na apel Czarzastego. "Uśmiecham się"
Na pytanie "czy Karol Nawrocki dzwoni lub pisze do prezydenta USA z przekazem, że odradza takie spotkanie", powtórzył, że "jakiekolwiek rozmowy o Ukrainie muszą być prowadzone z przedstawicielami Ukrainy". — Dobrze mówi minister Sikorski, że nie może być tak, że w tym spotkaniu nie będą uczestniczyć przedstawiciele Ukrainy — podkreślał.
Rzecznik prezydenta skomentował też to, że Donald Trump nie chce już widzieć Wołodymyra Zełenskiego w negocjacjach. — Zakładam, że to pewna strategia prowadzonych negocjacji. Dajmy spokojnie popracować negocjatorom. Stanowisko Polski jest w tej sprawie jasne, oczywiste, nieulegające żadnych wątpliwości — stwierdził.
Leśkiewicz odniósł się też do apelu marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego do prezydenta o to, żeby się nie bał i zajął jasne stanowisko w sprawie "nowej Jałty".
— Uśmiecham się, jak słyszę słowa postkomunisty, kawiorowego lewicowca Włodzimierza Czarzastego. Jest jasne stanowisko Kancelarii Prezydenta, mówił też o tym minister Marcin Przydacz kilkukrotnie, który odpowiada za sprawy międzynarodowe, że rozmowy na temat Ukrainy muszą się toczyć z udziałem prezydenta Ukrainy. I tyle — podkreślił. — To jest stanowisko prezydenta RP, że rozmowy dotyczące pokoju na Ukrainie, muszą się toczyć z udziałem Ukrainy — dodał, dopytywany, czy to również stanowisko samego Nawrockiego.
Co zrobi Nawrocki wobec Putina na G20? Leśkiewicz: wykorzysta okazję
Leśkiewicz przyznał, że ostatnia rozmowa Nawrockiego i Trumpa miała miejsce podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Był też pytany, czy Nawrocki przekonywał Trumpa, by nie zapraszał Putina na szczyt G20.
— Prezydent Karol Nawrocki podczas każdej rozmowy z prezydentem Donaldem Trumpem podkreśla, że Putinowi nie można ufać ani wierzyć, że jest zbrodniarzem, a wszelkie ustalenia podejmowane z Federacją Rosyjską należy zawsze traktować z dużą ostrożnością. Tak Karol Nawrocki o tym wielokrotnie mówił z prezydentem Trumpem — stwierdził rzecznik.
Leśkiewicz przekonywał też, że jeśli Władimir Putin pojawi się na G20, to Nawrocki "nie będzie z nim wchodził w żadne interakcje", a jednocześnie "tak jak to robił wielokrotnie" skorzysta z okazji, żeby podczas wystąpienia powiedzieć, co myśli o rosyjskiej agresji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.