UN NewsSix in seven journalist murders go unpunished, UNESCO reportsThe Jerusalem PostSyria, Iraq stir hope despite memories of war with resumption of Shiite pilgrimages- analysisPunchNLC can negotiate alone, Ajaero replies TUC presidentBollywood HungamaBigg Boss 20: Panchayat fame Aasif Khan eliminated from Salman Khan-hosted showInquirerPITX logs nearly 1.5 million passengers during Undas weekDaily MaverickDIGITAL POLITICS OP-ED: The anti-foreigner movement squares up to the state in run-up to electionsColliderJason Statham's Biggest Sci-Fi Double Feature Officially Swims Onto HBO MaxZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFThe RegisterVintage fun: Prodding AI agents using retro hardware just because you canGIGAZINE屋根裏部屋で見つけた謎の種を植えてみたところ「聖書」に出てくる古代の小麦が芽を出すRTL BoulevardRoos Moggré kon na maanden afwezigheid toch niet terugkeren op televisieBBC NewsHunt for attackers after Halloween party stabbings
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Po Trybunale Konstytucyjnym czas na NBP. Władza pójdzie za ciosem?

Translate

Nie jest prawdą, że bój o Trybunał Konstytucyjny to tylko sprawa polityczna. 30 października świat zobaczył obrazki, których nie powinien oglądać, bo nie są typowe dla wiarygodnego, europejskiego państwa. Padały argumenty, że przecież i w Pakistanie, i w Peru takie sceny też były, świat robi z tymi krajami interesy, a w tym pierwszym Amerykanie mieli bazy wojskowe. Komentują się one same.

Bezprecedensowe i, w opinii piszącego te słowa - przynoszące wstyd rządowi, siłowe zajęcie Trybunału Konstytucyjnego jest często postrzegane jako wizerunkowa klęska obozu władzy. Politycznie jest to jednak element konsekwentnego przejmowania instytucji i doraźnego "legalizowania" tych działań rozmaitymi, wymyślanymi ad hoc interpretacjami.

Kolejny na liście, czego obecna władza nie kryje, jest Narodowy Bank Polski (NBP), gdzie przejęcie miałoby odbyć się przez polityczną eliminację prezesa tej instytucji Adama Glapińskiego.

Trybunał Konstytucyjny i wyjście na Glapińskiego

Trybunał Konstytucyjny to element, mówiąc językiem śledczych, "wyjścia na Glapińskiego". Instytucja ta do tej pory zdecydowanie utrudniała Donaldowi Tuskowi rozprawę z szefem NBP i przejęcie banku. TK za czasów Bogdana Święczkowskiego kilkakrotnie orzekał, że prezesa NBP po prostu nie da się pociągać do odpowiedzialności za pomocą zwykłej większości, czyli inaczej mówiąc, nie może tego zrobić dziś sejmowa komisja.

Dlatego kontrola nad składem i orzeczeniami TK ma bardzo ważne znaczenie przy uzasadnianiu przejmowania NBP. A przy rekordowym deficycie i szybko rosnącym zadłużeniu każde źródło finansowania staje się cenne. Bank centralny, zwłaszcza jego rezerwy, jest oczywistym kandydatem. Pojawia się jednak, z perspektywy władzy, jeden problem.

Niefortunne okoliczności, w jakich odbyło się przejęcie Trybunału, które miało przecież przebiec szybko, sprawnie i pod osłoną świąt, a także podczas prezydenckiej wizyty w Afryce, nie ułatwią sprawy na przyszłość. Wejście "silnych mężczyzn" do NBP będzie się odbywało w podobnie kontrowersyjnej atmosferze, jeśli chodzi o legalność tych działań (zdaniem piszącego te słowa są one nielegalne, a osoby, które o nich decydują, dopuszczają się przestępstwa). A także w podobnie, albo bardziej, gorącej otoczce ulicznej.

Świat o nas mówi

Awantura o TK w weekend rozlała się na świat. Komisja Europejska i niemiecka prasa przyklasnęły Donaldowi Tuskowi, ale z całą resztą jest już zupełnie inaczej. Odbiór wydarzeń w globalnej sieci jest bezlitosny, a to już mocno potrafi przekładać się na rynki.

W ciągu ostatnich tygodni złoty osłabł nie tylko wobec dolara, co tłumaczy się sytuacją międzynarodową i polityką Rezerwy Federalnej, ale też wobec euro i innych walut. Na pewno przyczyn jest wiele i nie na wszystkie mamy wpływ, ale kilka spraw jest niepokojących.

Mówiąc krótko, szkodliwe dla polskiej gospodarki może być nie tylko samo przejęcie NBP, ale już samo straszenie nim. Polska jest szybko rozwijającym się, perspektywicznym rynkiem, obarczonym jednak poważnymi problemami: bardzo wysokim deficytem budżetowym, błyskawicznie rosnącym zadłużeniem, coraz gorszymi ocenami agencji ratingowych, problemami strukturalnymi związanymi z polityką klimatyczną UE i demografią oraz zagrożeniem geopolitycznym, bo nawet ograniczona wojna może wywołać natychmiastową ucieczkę kapitału.

Nasz wzrost i dobrobyt nie są więc gwarantowane i nie wiadomo, gdzie jest moment, który przechyli szalę na drugą stronę. Niestety, władza, tak deklaratywnie stroskana losami kraju, decyduje się dorzucić swoje do tych ryzyk.

Drogi Trybunał, drogi bank

Już samo siłowe przejmowanie banku centralnego może oznaczać bolesne i długofalowe konsekwencje: osłabienie wiarygodności złotego i polskiej gospodarki oraz zachwianie opinią o naszym rynku jako bezpiecznym.

Najszybciej odczujemy to w kosztach obsługi długu. Mniej wiarygodny kraj pożycza drożej. Oczywiście koszt jest nasz, podatników. To, co się dziś dzieje, zaowocować może negatywnie za kilka lat - w postaci wyższej inflacji, spadku produkcji, gorszej struktury zatrudnienia, szybszego kryzysu albo tego, że globalny kryzys gorzej będziemy przechodzić.

Nadkruszone zostają fundamenty gospodarki będące wynikiem ciężkiej pracy dwóch już pokoleń Polaków. Zresztą gorszące sceny, które rozgrywają się w warszawskiej Alei Szucha, pod Trybunałem Konstytucyjnym, także nie sprzyjają oszczędnościom i dobrobytowi polskich rodzin.

"Polityczny WF": Czy Nawrocki wpuści ludzi Brauna do Pałacu?INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.