Tak sterują Rosjanami. "Pewnego rodzaju schizofrenia"

W programie "Teraz WP" gościnią Zbigniewa Parafianowicza była Barbara Włodarczyk, wieloletnia korespondentka TVP w Rosji. Ekspertka zwróciła uwagę na problem, z którym mierzy się część młodych Rosjan. Chodzi o trudność w całkowitym odcięciu się od mentalności określanej mianem "homo sovieticus", będącej dziedzictwem systemu komunistycznego.
Cały odcinek dostępny jest poniżej.
Barbara Włodarczyk w rozmowie ze Zbigniewem Parafianowiczem zaznaczała, że młodym Rosjanom ciężko jest kompletnie oddzielić się od persony "homo sovieticus" - mentalności pochodzącej z systemu komunistycznego.
- Jeśli to jest taka powszechna narracja, nie tylko w oficjalnych mediach, ale również w domu, no to ja nie wiem, czy można tak całkowicie wyłamać się i tego uniknąć - przekonywała specjalistka.
Rosyjska mentalność
Prowadzący "TERAZ WP" przytoczył przykład z ataku Rosjan na ukraińską Buczę w 2022 r., gdzie żołnierze dopuścili się wielu okropnych zbrodni na mieszkańcach.
- Najgorsze zbrodnie były dokonywane przez desant z Pskowa, przez jednostkę, która pochodziła z miasta tuż przy granicy z Unią Europejską. I wielu z tych żołnierzy to byli bardzo młodzi ludzie, którzy też operowali w mediach społecznościowych, też mieli zachodnie telefony, znali to wszystko - mówił.
Według korespondentki kluczowym czynnikiem, który oddziałuje na Rosjan, jest narracja propagandowa szerzona przez administrację Władimira Putina.
- Ta narracja kremlowska odwołuje się do tego, co jest bardzo ważne dla Rosjan, czyli do właśnie takich haseł jak faszyści, banderowcy. To jest bardzo chwytliwe i bardzo łatwo można na tej podstawie budować spojrzenie na Ukrainę - zdradziła Włodarczyk.
Tak wygląda schizofrenia po rosyjsku
Zdaniem Włodarczyk, Rosjanie nadal żyją w pewnego rodzaju zawieszeniu między świadomością a udawaniem, że wszystko jest w porządku. Jak twierdzi ekspertka, można to odebrać jako pewnego rodzaju schizofrenię.
- Dochodzi do pewnego rodzaju schizofrenii: z jednej strony poczucie wyższości, z drugiej strony poczucie takie zakompleksienie - tłumaczyła.
Co więcej , pamięć o Sowietach dalej jest kultywowana przez rząd. Jako przykład Włodarczyk podała podejście do miejsca pochówku Lenina.
- Do tej pory mumia Lenina jest podtrzymywana, czuwa nad nią cały sztab naukowców. Raz na półtora roku przechodzi gruntowną renowację. Raz na trzy lata zmienia się garnitur i ubranie. Każda najmniejsza bakteria... Zmienia się [Leninowi] pampersa - zdradziła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.