Poradnik sprytnego dyplomaty. Jak wkupić się w łaski przyszłego prezydenta USA, nie drażniąc przy tym obecnego
Tym dyplomatą jest Ed (Edward) Roman, były dyrektor ds. komunikacji w ambasadzie brytyjskiej w Waszyngtonie. Przez pięć lat należał on do kierownictwa ambasady, pełniąc służbę zarówno za rządów Joe Bidena, jak i podczas drugiej kadencji Trumpa. Dzięki temu miał okazję z bliska obserwować, jak dyplomaci dostosowywali się do radykalnej zmiany kierunku politycznego w USA — to zadanie, przed którym stoją teraz znowu.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
W swoim pierwszym wywiadzie podcastowym od czasu odejścia ze służby cywilnej miesiąc temu Roman mówi w podcaście POLITICO "Westminster Insider", że brytyjscy dyplomaci muszą pokazać, że potrafią nawiązywać wyrafinowane relacje z potencjalnymi następcami Trumpa, nie wywołując przy tym gniewu obecnego lokatora Białego Domu. Oto jego najważniejsze wskazówki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.